Recenzje Szklarnia - recenzja

Szklarnia – recenzja

Jeżeli kiedykolwiek miałbym przenieść się do pięknego miasta Wrocław, wizja codziennego odwiedzania tego lokalu na pewno pomogłaby mi w podjęciu takiej decyzji. W barze tym mógłbym przesiadywać godzinami, a i tak pewnie nie odkryłbym tego wszystkiego, co ma on do zaoferowania.

„Szklarnia” to miejsce kultowe, o którym mówi się nie tylko na ulicach Wrocławia. To miejsce, które znają wszyscy miłośnicy dobrych cocktail barów. Co powoduje, iż szklarnia jest tak niepowtarzalnym miejscem? 

Na pewno nie lokalizacja. Choć Szklarnia znajduje się w ścisłym, bardzo ruchliwym centrum miasta, to jednak należy pamiętać, iż większość wrocławskich barów okupuje okolice Starego Miasta, a jest ich kilkadziesiąt.

Na pewno nie elegancki wystrój. Nie oznacza to, że w Szklarni jest brudno, czy byle jak. Jest tam bardzo ciekawie, gdyż lokal składa się z kilku różnych części, a każda pełna jest niespodzianek i zakamarków. W miarę przestronna część barowa z dodatkową salą, tytułowa szklarnia – czyli zadaszone patio pełne zieleni, czy w końcu letni ogród z przepięknym i funkcjonalnym „ogórkiem” po środku ☺.

Na pewno nie oferta alkoholowa. Znam miejsca, gdzie liczba butelek na półkach bije Szklarnie na głowę. Trzeba jednak przyznać, iż jest tu w czym wybierać i patrząc z perspektywy, chyba nie odwiedziłem we Wrocławiu miejsca z tak bogatym i unikalnym asortymentem. Będąc w Szklarni, warto zajrzeć do drugiego „butikowego” baru, gdzie znaleźć można rarytasy ze wszystkich stron świata.

Na pewno nie jakość koktajli. Równie dobre drinki można znaleźć w innych pobliskich lokalach. Szklarnia nie wyróżnia się rozbudowaną kartą menu, a wręcz niektórzy mogliby twierdzić, iż w ogóle jej nie ma. W menu znajdziemy tylko pięć koktajli w cenach 18-24 pln plus dwie propozycje komunalnych „dzbanów”. Większość serwowanych drinków to jednak autorskie propozycje, indywidualnie dopieszczane i dostosowane przez barmanów do konkretnych potrzeb każdego z Gości.

Na pewno nie ofertą jedzeniową. Mimo iż w okolicy można wybierać spośród lepszych ofert bardzo wielu barów i restauracji, to warto pochylić się nad ciekawymi propozycjami dań barowych Szklarni – począwszy od tostów i kanapek, a skończywszy na sałatkach i makaronach. Jest w czym wybierać, a i kieszeń specjalnie nie zostanie odciążona.

Na pewno nie ofertą rozrywkową. W Szklarni nie ma napiętego kalendarza imprez, jednak muzyka na żywo, stand-upy, wspólne grillowanie w letnim ogródku czy w końcu rewelacyjna inicjatywa „Dzień Ogrodnika” sprawią, iż w nie ma dnia, żeby tu nie działo się coś fajnego.

Na pewno nie obsługa. Choć barmani są niesamowicie przyjaźni, komunikatywni i pomocni to pamiętajmy, iż są inne lokale, gdzie gościnność jest na równie wysokim poziomie.

Co zatem wyróżnia Szklarnię i sprawia, iż jest to lokal unikalny? Odpowiedź jest bardzo prosta: wszystkie wyżej wymienione elementy są perfekcyjnie zebrane w jednym miejscu. Nie ma chyba drugiego takiego lokalu we Wrocławiu, gdzie można by  przyjść we dwoje lub w większym towarzystwie, napić się wybitnych koktajli, przekąsić i do tego bawić się tak dobrze, jak na wielkiej spontanicznej domówce. Szklarnia jest po prostu miejscem niepowtarzalnym.

Patryk Le Nart

Szklarnia Wrocław

Adres: Ofiar Oświęcimskich 19, 50-069 Wrocław

Godziny otwarcia:

  • pon. 08:00–16:00
  • wt.-czw. 14:00–01:00
  • pt.-sob. 14:00–04:01
  • niedz. 14:00–00:00

Rezerwacje: facebook.com
Telefon: 575 242 456

Obserwuj nas:

7,404FaniLubię
3,870ObserwującyObserwuj
61,900SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Jak zrobić cytrynówkę doskonałą, likier i wódkę cytrynową?

Jak zrobić cytrynówkę doskonałą, likier i wódkę cytrynową? Jakie wybrać cytryny i spirytus na nalewkę?Czym byłby współczesny bar, gdyby nie...

Za co kochamy Campari, Jagermeister i Amaro czyli przyjemność zapisana w genach

Język polski jest niezwykle bogaty, jeśli chodzi o różnorodność słownictwa, natomiast epitetów na określenie przyjemności płynącej z konsumpcji zdaje się być nieskończenie...

Drinki z Pink Gin – Royal, Bosford, Lubuski, Gordon’s i Beefeater. Który lepszy I jak pić?

Pink Gin to hit ostatniego lata. Zaraz po tym jak na naszym rynku alkoholowym pojawiły się Lubuski, Beefeater...

W Orbicie Słońca – recenzja

Są takie miejsca, do których wchodzisz i już wiesz, że są trafione w dziesiątkę. Są takie, które w pierwszej chwili nie porywają,...

Instagram: