Recenzje Shoku - recenzja

Shoku – recenzja

Nazwa tego lokalu w języku japońskim oznacza posiłek, a być tutaj, to cieszyć się dobrym jedzeniem w dobrym towarzystwie. Miejsce to tak naprawdę jest orientalną restauracją z koktajlowym barem, ale ponieważ w ofercie dość mocno zaznaczana jest obecność drinków, pozwoliłem sobie tu zawitać i przekonać się, czy koktajle są tu tylko z przypadku, czy też z prawdziwego zdarzenia.

„Shoku” nie jest restauracją w centrum Warszawy, trzeba się do niej specjalnie pofatygować, albo być rezydentem lub korpoludkiem pobliskich domów ze stali, szkła i betonu. Nie przypadkiem użyłem takiego sformułowania, gdyż Shoku jest ze swoim tarasem pewnego rodzaju zieloną enklawą i oazą spokoju. Wystrój i klimat miejsca utrzymane są w iście klasycznym dla kultury japońskiej minimalistycznym stylu. Brak jakichkolwiek przejaskrawionych, natarczywych, odwracających uwagę dekoracji pozwala skupić się na najważniejszym – czyli na tym, co na stole. Nie chcę odbierać chleba jedzeniowym krytykom, ale przyznam, że dzielenie się orientalnymi tapasami wyglądającymi jak z okładki magazynu kulinarnego było dla mnie jednym z przyjemniejszych gastronomicznych doświadczeń. 

Czas na koktajle, które absolutnie nie pozostały w tyle. Tak ciekawych i ładnych drinków, pięknie podanych, z oryginalnymi dekoracjami dawno nie spotkałem w realnym świecie. Do takich kompozycji jestem przyzwyczajony przeglądając zdjęcia na Instagramie, ale w praktyce dawno nie widziałem takich cudeniek. Półki baru raczej nie uginają się pod ciężarem nieskończonej liczby trunków, jednak są one wyselekcjonowane odpowiednio do charakteru całego lokalu. W karcie osiem drinków (w cenach 23-31 pln) utrzymanych w zgodnym z konceptem stylu. Jednak to, co prezentuje sobą karta drinków jest tylko zapowiedzią tego, co może znaleźć się przed nami na stole, a to za sprawą niesamowicie komunikatywnego, fachowego personelu, który wysłucha, zazwyczaj trafi w gusta (choć w moim przypadku nie do końca) i zaserwuje swoje nowatorskie kompozycje koktajlowe. Wiele jest przy tym zabawy i uśmiechu, pozostawiających w tyle pewne niedociągnięcia w smaku i balansie, no ale to w końcu drinki robione na życzenie, być może jeszcze nie do końca dopracowane.

Będąc w temacie personelu, w Shoku atmosfera jest nieziemska. Naprawdę tak miłej, zabawnej, a zarazem uszczypliwej i nawet trochę bezczelnej (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) obsługi dawno nie doświadczyłem. Personel nie kłania się w pas i nie jest przerysowanie usłużny. Serwis jest niewymuszony i naturalny, a w obecnych czasach tylko autentyczność się liczy. Bardzo dziękuję i mocno polecam wszystkim bez względu na formę i okazję spotkania.

Patryk Le Nart

SHOKU

Adres: Karolkowa 30, 01-207 Warszawa
Godziny otwarcia:
czwartek 11:30–22:00
piątek 11:30–23:00
sobota 11:30–23:00
niedziela 13:00–21:00
poniedziałek 11:30–22:00
wtorek 11:30–22:00
środa 11:30–22:00

Telefon: 575 772 500

Obserwuj nas:

7,489FaniLubię
4,034ObserwującyObserwuj
63,100SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Aura – recenzja

Spośród lokali ostatnio przeze mnie odwiedzanych, ten wydaje się miejscem najbardziej przytulnym, miłym i ciepłym. Choć prawdopodobnie aura jesienna sprzyja takim odczuciom,...

Jak Stany Zjednoczone na rumie zbudowano

Syntetyczne pytanie na początek. Jaki alkohol kojarzy nam się kiedy myślimy o USA? Oczywiste jest, że pierwszy na myśl przychodzi nam Bourbon...

Przepis na idealną gruszkówkę, oraz jak zrobić domowy likier z gruszek i nie tylko – według Bąbla.

„Gruszka” to innymi słowy, kanoniczny kształt kobiecej sylwetki. Czy gruszkówka lub likier z gruszek, ma równie wysoki potencjał smakowy co estetyczny?! Oczywiście,...

Drink na Halloween – czyli przepis na czarny Irish Cream z dyni.

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Halloween. Moje dzieci już się do niego przygotowały; potworne stroje zostały zakupione, a trasa nawiedzania sąsiadów, celem...

Instagram: