Recenzje

Najlepsze bary w Nowym Jorku, cz. 2

Biznes barowy w Nowym Jorku jest jak studnia bez dna. Prawie na każdym rogu znajduje się dobrze funkcjonujący, jeśli nie świetnie prosperujący, lokal; w nowo stawianych budynkach prawdopodobieństwo, że jakiś bar się znajdzie jest bardzo duże. Ostatnio w swojej relacji z barowych podróży po Nowym Jorku skupiłem się głównie na opisie konceptu, obsługi czy oferty. Tym razem postaram się określić to, co wpłynęło na sukces konkretnego baru. Na warsztat wziąłem zatem dobrze znane i stawiane za wzór bary miasta, które nigdy nie śpi.

Klar Cocktail Bar – Recenzja

Do miejsc zlokalizowanych w turystycznych częściach miast podchodzę bardzo sceptycznie. Z doświadczenia wiem, iż są to lokale drogie, nastawione na jednorazowego klienta (specjalnie nie użyłem tu słowa Gość). Nie bywam więc w lokalach na warszawskiej Starówce, lecz tym razem ciekawość wzięła górę.

Secado – Recenzja

Pierwsze wrażenie jest zawsze najważniejsze, wiemy to nie od dziś. Czy dotyczy ono koktajlu, czy też lokalu, tym pierwszym kontaktem jest nazwa. Tytuł zachęca,...

Najlepsze bary w Nowym Jorku, cz. 1

Większość lokali naszej stolicy mam już odhaczone i dlatego w poszukiwaniu mocniejszych wrażeń udałem się za wielką wodę do ojczyzny koktajli, a konkretnie do Nowego Jorku. Proszę mnie źle nie zrozumieć, używając sformułowania „mocniejszych wrażeń” nie chodziło mi o wyższą procentowość trunków, ale o wyższą jakość dostarczanych doznań. Skrupulatnie przygotowałem się do mojej eskapady, tym bardziej, że mój pobyt miał się zapiąć w sześciu dniach. Wybrałem zatem te bary które stawiane są na panteonie, filarze czy wręcz opoce światowego barmaństwa i … ruszyłem w drogę.

Bar Pacyfik – Recenzja

Spokojnie to nie będzie awaria!

Barman w Londynie, cz. 2

Siedząc w samolocie powrotnym do Warszawy, zastanawiałem się na czym polega fenomen tego miasta. Czy faktycznie londyńskie bary tak bardzo odbiegają poziomem od naszych?

Coctail Bar Max – na Maxa kicz – Recenzja

Na wstępie wytłumaczę, iż powyższy tytuł wcale nie powinien być odbierany negatywnie. To dlatego, że dość łatwo jest stworzyć miejsce nadążające za ogólnymi trendami, trudniej coś co nie ma z nimi nic wspólnego, a będzie popularne. Nie muszę być miłośnikiem muzyki disco polo, ale nie zaprzeczę jej popularności i pieniędzy jakie za nią idą. Często zdarza mi się przechodzić obok Cocktail Bar Max w Warszawie i muszę stwierdzić, że nie ma pory dnia, aby w środku było pusto. Wręcz przeciwnie, brak wolnych miejsc jest normą. Na czym polega fenomen tego miejsca?

Barman w Londynie, cz. 1

Do Londynu wybrałem się wraz z moją ukochaną, na krótki urlop połączony oczywiście z odwiedzinami kilku wybranych wcześniej barów. Pracując w naszej branży szczególnie warto odwiedzać miasto nad Tamizą, to tam wyznaczane są trendy za którymi potem ślepo podąża cały barowy świat. Jednak czy na pewno wszystko to co pięknie wygląda w internecie rzeczywiście idzie w parze z wysoką jakością? Czy święte grale świata barmańskiego są wolne od skaz?