Recenzje

Niewinni czarodzieje 2.0 Powiśle – recenzja

Właściwie to długo nie wiedziałem, jak ugryźć ten temat; do recenzji zabierałem się jak pies do jeża sądząc, że po pierwszym wielkim...

Elixir – recenzja

Właściwie to nie mogłem doczekać się, żeby podzielić się moimi wrażeniami z pobytu w bydgoskim Elixirze. Musiał jednak odstać swoje w kolejce...

Parter Whisky Vodka Cocktail Bar – recenzja

Bardzo lubię Toruń, swojego czasu dość często tu wpadałem, ale było to dawno temu, w czasach kiedy alkoholu jeszcze nie traktowałem bardzo...

Sansara – recenzja

Może to zabrzmieć nietypowo, ale uwielbiam, kiedy po wejściu do lokalu okazuje się, że niestety nie ma miejsc. Prawda, że brzmi to...

Worek Kości – recenzja

Nazwa tego cocktail baru natychmiast przykuwa uwagę i jest to fakt niepodważalny. Dla tych, którym nie jest znana twórczość Stephena Kinga, wydawać...

Ink Above – recenzja

Nie jestem osobą, która długo się nad czymś zastanawia lub analizuje. Działam dosyć szybko, czasem spontanicznie – z lepszym lub gorszym rezultatem....

Craft Cocktails – recenzja

Moja koktajlowa mapa Gdańska rokrocznie poszerza się o kolejne przybytki. Podczas niedawnej wizyty w tym jednym z moich ulubionych miast, miałem możliwość...

The Ptak i Pies – recenzja

Nie zrozumie dowcipnej nazwy tego koktajl baru nikt, kto nie zna Szczecina i nazwiska właściciela. Przyznam się, iż nazwa mocno mnie zaintrygowała,...

Mała Sztuka – recenzja

Rok rocznie jestem pod coraz większym wrażeniem Gdańska. Miasto, przynajmniej, jeżeli chodzi o kwestię gastronomiczną, rozwija się w zawrotnym tempie. Z roku...

Paloma nad Wisłą – recenzja

Zazwyczaj wchodząc do nowego lokalu najpierw zwracamy uwagę na wystrój, muzykę, czy zaopatrzenie baru (choć w tym ostatnim wypadku może to tylko...

Ray – recenzja

Ray to kolejny koktajlbar, który odwiedziłem podczas mojej krótkiej wizyty w Szczecinie. Usytuowany jest w kamienicy w samym środku rozrywkowej części zachodniopomorskiej...

17 Schodów – recenzja

To absolutnie nie był przypadek. Z pełną premedytacją zaplanowałem ten wyjazd, kupiłem bilet na samolot i poleciałem do Szczecina sprawdzić, czy „17...

Ten Bar – recenzja

Dwa miesiące lockdownu spowodowanego pandemią koronki i bieżąca sytuacja na pewno nie należą do łatwych. W olbrzymim stopniu odczuli to właściciele wszelkiego...

Movida Cocktail Bar – recenzja

Ktokolwiek z nas kiedykolwiek był w mieście, które stanowi turystyczną atrakcję – a mniemam, że każdemu choć raz się zdarzyło – na...

St. John Cocktail Club – recenzja

Właściwie recenzję tego lokalu powinienem napisać w języku angielskim, gdyż z miejsca widać, że targetem jest tutaj zagraniczny turysta. Cóż się dziwić,...

Aura – recenzja

Spośród lokali ostatnio przeze mnie odwiedzanych, ten wydaje się miejscem najbardziej przytulnym, miłym i ciepłym. Choć prawdopodobnie aura jesienna sprzyja takim odczuciom,...

W Orbicie Słońca – recenzja

Są takie miejsca, do których wchodzisz i już wiesz, że są trafione w dziesiątkę. Są takie, które w pierwszej chwili nie porywają,...

Shoku – recenzja

Nazwa tego lokalu w języku japońskim oznacza posiłek, a być tutaj, to cieszyć się dobrym jedzeniem w dobrym towarzystwie. Miejsce to tak...

Miejscówka – recenzja

Dawno nie było mi tak trudno zabrać się do napisania recenzji lokalu, jak tym razem. Zazwyczaj z miejsca wiem co napisać, a...

Dash – recenzja

Moda na sekretne, ukryte bary w stylu speakeasy panuje już od dawna, jednak rzadko który z lokali reklamujących się tym stylem tak...

Iluzja – recenzja

Nic, co jest zbyt zimne lub zbyt ciepłe w pełni nie odda swojego smaku czy charakteru. Lokal, który jako pierwszy wybrałem do...

Loreta Bar – recenzja

Kobiety takiej, jak ona brakowało na warszawskiej mapie barowej. Przypuszczalnie, można natknąć się gdzieś na zbliżone stylem do niej, ale nie spotkałem...

Szklarnia – recenzja

Jeżeli kiedykolwiek miałbym przenieść się do pięknego miasta Wrocław, wizja codziennego odwiedzania tego lokalu na pewno pomogłaby mi w podjęciu takiej decyzji....

Rum Bar – recenzja

Większość z moich czytelników zna moje motto, które mówi, że jeżeli toaleta jest w złym stanie to na pewno nie skorzystam z...

Lot kury – recenzja

To będzie krótka recenzja, bo też i moja wizyta w tym barze była dość krótka. W dodatku będzie niepełna, ponieważ nie było...

Papa Bar – recenzja

Za każdym razem, kiedy odwiedzałem ten bar byłem pod niesamowitym wrażeniem wielkości nie tylko lokalu, ale i samego baru. Tym razem nie...

Incognito – recenzja

Bar ten, choć zlokalizowany przy Placu Solnym, czyli w samym centrum rozrywkowego Wrocławia, nie jest miejscem oczywistym. Gdybym...

Małpie Sztuczki – recenzja

Lokal ten absolutnie przypadkiem był pierwszym miejscem, które odwiedziłem, gdy tym razem przyjechałem do Wrocławia, gdyż po prostu...

Czeczotka Cocktail Bar – recenzja

Recenzję tego lokalu powinienem właściwie napisać w języku angielskim, gdyż miejsce to dedykowane jest Gościom zagranicznym. Może nie jest idealnie skrojone na...

Bar and Books – recenzja

Bar and Books. Lokal ten wzbudził we mnie bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony elegancki, ładny i z ciekawym...

Sababa – recenzja

Nie ma chyba w Polsce drugiego takiego miejsca, gdzie ulokowanych byłoby tak wiele barów, kafejek czy restauracji jak...

Cosmo bar – recenzja

Jeżeli jesteś osobą, która systematycznie odwiedza nowo powstające bary, wydaje Ci się, że jesteś koktajlowym aficionado i że znasz się na alkoholach oraz kulturze...

Scena 54 – Recenzja

Nie jestem fanem klubów. Chyba jestem już za stary, a może jeszcze za młody 😉 Tak czy siak, nie kręci mnie ten klimat – karki...

Mercy Brown Bar – Recenzja

Ci, którzy bacznie śledzą naszego Instagrama, a zwłaszcza filmy z miejsca „gdzie król chodzi piechotą”, prawdopodobnie już znają nazwę baru, który ostatnio odwiedziłem. Ci, mniej...

Sailing Poland Cocktail Bar – Recenzja

Jeżeli ktoś nadal uważa, że do sukcesu jakiegokolwiek baru wystarczy ładny wystrój, karta smacznych drinków, czy w końcu komunikatywny i uśmiechnięty personel, to niestety...

BackRoom – Recenzja

Kolejny sezon moich barowych „wizytacji” właściwie nie mógł chyba zacząć się gorzej… Ci, którzy mieli przyjemność odwiedzić toaletę tego miejsca, na pewno z mojej zapowiedzi zorientowali się, iż byłem w nowym koktajlowym miejscu stolicy – czyli w BackRoom. Czy źle wspominam pobyt w tym barze? Właśnie nie, i to jest w tym wszystkim najgorsze.

SomePlace Else – Recenzja

O tym barze można by pisać i opowiadać godzinami. Niestety ... kiedyś, bo miejsce to znacznie straciło na popularności, więc poniższy tekst będzie raczej krótki. Może nadal jest to SomePlace Else, lecz już w innym tego zwrotu znaczeniu.

Bar w Hotel Warszawa – Recenzja

Na ten hotel czekałem od dawna. Cieszyłem się, iż w końcu ktoś ujrzał ogromny potencjał tego przepięknego, tak charakterystycznego dla przedwojennej Warszawy, wówczas najwyższego budynku Europy. I co? I za przeproszeniem – wielkie NIC!

Long Bar – Recenzja

Bary hotelowe są dla mnie przede wszystkim kwintesencją tego, jaki powinien być każdy bar – pewną podstawą, „must be” każdego liczącego na sukces koktajl baru, w którym wszystko jest przemyślane, dopracowane i spójne, bez pozostawiania marginesu, jakkolwiek niewielkiego, na błędy. Zasadniczą różnicą pomiędzy regularnymi barami, a barami hotelowymi jest ta, iż te pierwsze w większości skupiają się na swojej indywidualności, pozostawiając w tyle to, co dla tych drugich jest podstawą, za którą je kocham – czyli hospitality. 

+One Bar – Recenzja

Bary hotelowe w obecnych czasach nie mają łatwo. Nie są już tym miejscem wyjątkowym, gdzie idąc można było, przynajmniej choć trochę, otrzeć się o luksus i poczuć jak „światowy człowiek”. Mnogość powstałych, regularnych barów, gdzie przy dobrej muzyce, z kieliszkiem wyjątkowego alkoholu w ręku, podziwiać można kunszt projektanta wnętrz powoduje, iż bary hotelowe stały się … nudne.

Victoria Lounge – Recenzja

Zgodnie z moją dewizą, w ogóle nie powinienem zasiąść przy barze w Victoria Lounge. Sprawa jest prosta: jeżeli łazienka nie do końca jest zadbana, to prawdopodobnie przekłada się to na czystość baru. Jednak w tym wypadku chodzi o bar hotelowy, a łazienka nie przynależy wyłącznie do tegoż baru i korzysta z niej znacznie więcej Gości, niż tylko ci barowi. Prawdopodobnie, co jest regułą w polityce każdego hotelu, personel nie ma dostępu do toalet przeznaczonych dla Gości i w związku z tym nie powinien ponosić odpowiedzialności za jej wygląd i czystość. Ktokolwiek z hotelu odpowiada za stan łazienek, powinien schować głowę w… pisuar – ten jeden, na cztery dostępne, który jeszcze działał.

Kita Koguta – Recenzja

To było jakieś pięć lat temu, kiedy z zapartym tchem słuchałem zdań wypowiadanych w tempie karabinu maszynowego. Nigdy wcześniej nie słuchałem nikogo, kto z taką pasją mówiłby o swoim nowym projekcie. Byłem szczęściarzem, którego obdarzono zaufaniem i który mógł, jako jeden z pierwszych, poznać nie tylko koncept, ale i przyszłą nazwę lokalu, która brzmi… „Kita Koguta”. 

THE ROOTS Cocktail Bar & More – Recenzja

The Roots nie jest barem, mimo iż na półkach poustawiane są setki butelek. Nie jest też gastrobarem, mimo iż serwowane są tu wykwintne przekąski. Nie jest również barem muzycznym, mimo iż często wybrzmiewa tu muzyka na żywo. The Roots… jest najbardziej klasycznym w swojej istocie Cocktail Barem, w którym każdy miłośnik barmaństwa odnajdzie to, co przez 200 lat tworzyło tą kulturę na świecie.

WARMUT – Recenzja

Kręcąc „zajawkowy” film w toalecie, która, mimo iż czysta, stwarzała wrażenie kontenera znad Wisły, zaznaczyłem, iż sprawdzać będę spójność konceptu z założoną filozofią. Tak więc zacznijmy od nazwy, która jest świetna i ewidentnie sygnalizuje to, czego możemy się spodziewać wewnątrz, czyli półek zastawionych kolekcją wszelkiej maści wermutów.

Pixel Cocktails & Fun – Recenzja

Każdy kiedyś „łapie doła”. Najlepszym lekarstwem (wśród tych legalnych) jest wtedy pójść na zakupy, nażreć się niezdrowego „porn fooda” lub pójść do… Pixela. Niestety, nie każdemu po drodze do Gdańska. Jednak dla tych, którzy rezydują w Trójmieście nie ma chyba lepszego lekarstwa na nachodzącą nas od czasu do czasu chandrę.

The Rainbow Room & Dale DeGroff – Recenzja

Czy to tylko mnie spotyka? Mam pecha, a może zbyt wygórowane oczekiwania? Ciekawe, co by na to powiedział Dale DeGroff?

Flisak ’76 – Recenzja

Jeżeli w Trójmieście jest miejsce, które koktajlowy aficionado powinien odwiedzić, to na pewno tym miejscem jest Flisak 76. Miejsce nie tak oczywiste do znalezienia, choć w samym centrum gdańskiej starówki – skryte w małej uliczce z dala od głównego, hałaśliwego ciągu komunikacji turystycznej i posiadające niespotykany klimat, który trudno jest przekazać samymi słowami. 

Si Ristorante & Cocktail Bar – Recenzja

Jakim trzeba być bezmyślnym baranem, lekceważącym nie tylko Gości ale i zainwestowane pomysły, czas i pieniądze właścicieli. Jak bardzo pozbawionym rozsądku trzeba być, żeby nie wiedzieć, iż jedno nieprzemyślane działanie może wpłynąć negatywnie na cały lokal i wszystkich tam pracujących. Jak można  nie wiedzieć, iż w przeszklonej lodówce barowej nie trzyma się surowej piersi z indyka!!!

Klub SPATiF Warszawa – Recenzja

Nadal krążą legendy o tym, jak bawiono się w tym lokalu oraz jak kończyły się na mieście zabawy rozpoczynane właśnie pod tym adresem. Opowieści o fantazji artystycznej, jaka udzielała się bywalcom niejednokrotnie zapełniły strony publikowanych pamiętników i  kronik.  Po przerwie, Klub SPATIF otworzył się na nowo; ale czy nadal jest miejscem magicznym?

Bar Wieczorny – Recenzja

Do tego miejsca nie trafiają przypadkowi Goście, niesieni „tłumem” pod sztandarami „nieśmiertelności”; tutaj przychodzą ci, którzy w 100% wiedzą co „Wieczorny” może im zaoferować. A „Wieczorny” zaoferować może bardzo dużo…

Woda Ognista – recenzja

Zazwyczaj bywa tak, że po wyjściu z lokalu mam już w głowie stworzoną listę plusów i minusów danego miejsca. Niektóre elementy wielkiej układanki są widoczne wręcz po pięciu minutach pobytu: braki w szeroko pojętej gościnności, niewystarczająca dbałość o czystość, czy w końcu mizerna oferta koktajlowa, nie wspominając już o klimacie i atmosferze. Po wyjściu z „Wody Ognistej” moja lista była na szczęście wolna od powyższych minusów. No, ale zacznijmy od początku… 

The Palm Court oraz Two E Bar/Lounge – recenzja barów hotelowych w Nowym Jorku

„Jak już wystroję się na elegancko, to żal mi wracać do domu i przebierać w dresy”. Ta myśl przeważyła, kiedy ujrzałem swoje odbicie w...

6 cocktails – recenzja

Jedna z droższych ulic w Warszawie, przedwojenna kamienica, elegancka klatka schodowa, masywne drewniane drzwi. Byłem tu kilka razy zaraz po otwarciu; teraz, po trzech...

Bemelmans Bar w Nowym Jorku – Recenzja

Było to jakieś 18 lat temu, kiedy zostałem obdarowany..... pudełkiem zapałek. Nie było to zwykłe pudełko, ale w pewnym sensie arcydzieło, przedstawiające motyw króliczka z...

El Koktel – Recenzja

Ciekawe, czy poznaliście to uczucie, kiedy pod choinką znajdowaliście wielkie pudło z waszym imieniem, a po otwarciu okazywało się, że w środku zamiast kolejki...

The St. Regis Bar w Nowym Jorku – recenzja

Bary hotelowe zajmują w moim sercu zaszczytne pierwsze miejsce. Zawsze kojarzyły mi się z najwyższej jakości serwisem, doskonałymi koktajlami, luksusem i….. wysoką ceną. Jako...

Weles Bar – recenzja

Znacie to uczucie, kiedy odkładacie właśnie przeczytaną dobrą książkę i przez następne pięć minut rozmyślacie nad jej zakończeniem, a po kolejnych pięciu minutach ogarnia Was smutek bo wiecie, że już nigdy tej książki nie przeczytacie po raz pierwszy?

Charlie Bar – Recenzja

Kopiowanie jest ponoć najwyższą formą komplementu dla twórców oryginału, pozostawia jednak niesmak u tych, którzy tę kopię zdemaskowali. Odwiedzając coraz większą liczbę cocktail barów,...

UL Gastro Bar – recenzja

Ul nie jest jednak miejscem dla każdego. Na przykład, nie jest miejscem dla mnie...

Lazy Dog Restaurant & Cocktail Bar – Recenzja

Nie jestem malkontentem, ale … dlaczego tak jest, że coś zawsze szwankuje? Jak koktajle pyszne, to obsługa fatalna. Jak barmani ogarnięci, to kierownictwo głuche na ich uwagi.

Panorama Sky Bar w hotelu Marriott – Recenzja

Przesycony zbyt udziwnionymi koktajlami, a za razem stęskniony fachowej obsługi, udałem się tam, gdzie gościnność zawsze jest priorytetem – czyli do baru hotelowego. Wybór padł na Panorama Sky Bar, usytuowany na szczycie warszawskiego hotelu Marriott. Nie jestem stałym bywalcem takich przybytków, gdyż w większości są one po prostu nudne, a ceny odstraszają. Jak się miało wkrótce okazać, tym razem byłem w błędzie... przynajmniej częściowo.

Zamieszanie – Cocktail Bar – Recenzja

Czemu mi to zrobiłeś? Dlaczego swoją postawą zdewaluowałeś dla mnie tak świetny bar? Miejsce, z którym dodatkowo związany jestem sentymentalnie, gdyż byłem przy narodzinach jego koncepcji. Dochodziły do mnie słuchy, iż takie praktyki zdarzają się na mieście, nigdy jednak ich nie doświadczyłem, a zwłaszcza w sytuacji kiedy barman ewidentnie rozpoznaje mnie i wie w jakim celu tam przyszedłem…

Regina Bar – Recenzja

Póki co jedyną rzeczą która mogłaby spowodować abym odwiedził Reginę kolejny raz jest kuchnia.

Najlepsze bary w Nowym Jorku, cz. 2

Biznes barowy w Nowym Jorku jest jak studnia bez dna. Prawie na każdym rogu znajduje się dobrze funkcjonujący, jeśli nie świetnie prosperujący, lokal; w nowo stawianych budynkach prawdopodobieństwo, że jakiś bar się znajdzie jest bardzo duże. Ostatnio w swojej relacji z barowych podróży po Nowym Jorku skupiłem się głównie na opisie konceptu, obsługi czy oferty. Tym razem postaram się określić to, co wpłynęło na sukces konkretnego baru. Na warsztat wziąłem zatem dobrze znane i stawiane za wzór bary miasta, które nigdy nie śpi.

Klar Cocktail Bar – Recenzja

Do miejsc zlokalizowanych w turystycznych częściach miast podchodzę bardzo sceptycznie. Z doświadczenia wiem, iż są to lokale drogie, nastawione na jednorazowego klienta (specjalnie nie użyłem tu słowa Gość). Nie bywam więc w lokalach na warszawskiej Starówce, lecz tym razem ciekawość wzięła górę.

Secado – Recenzja

Pierwsze wrażenie jest zawsze najważniejsze, wiemy to nie od dziś. Czy dotyczy ono koktajlu, czy też lokalu, tym pierwszym kontaktem jest nazwa. Tytuł zachęca,...

Najlepsze bary w Nowym Jorku, cz. 1

Większość lokali naszej stolicy mam już odhaczone i dlatego w poszukiwaniu mocniejszych wrażeń udałem się za wielką wodę do ojczyzny koktajli, a konkretnie do Nowego Jorku. Proszę mnie źle nie zrozumieć, używając sformułowania „mocniejszych wrażeń” nie chodziło mi o wyższą procentowość trunków, ale o wyższą jakość dostarczanych doznań. Skrupulatnie przygotowałem się do mojej eskapady, tym bardziej, że mój pobyt miał się zapiąć w sześciu dniach. Wybrałem zatem te bary które stawiane są na panteonie, filarze czy wręcz opoce światowego barmaństwa i … ruszyłem w drogę.

Bar Pacyfik – Recenzja

Spokojnie to nie będzie awaria!

Barman w Londynie, cz. 2

Siedząc w samolocie powrotnym do Warszawy, zastanawiałem się na czym polega fenomen tego miasta. Czy faktycznie londyńskie bary tak bardzo odbiegają poziomem od naszych?

Coctail Bar Max – na Maxa kicz – Recenzja

Na wstępie wytłumaczę, iż powyższy tytuł wcale nie powinien być odbierany negatywnie. To dlatego, że dość łatwo jest stworzyć miejsce nadążające za ogólnymi trendami, trudniej coś co nie ma z nimi nic wspólnego, a będzie popularne. Nie muszę być miłośnikiem muzyki disco polo, ale nie zaprzeczę jej popularności i pieniędzy jakie za nią idą. Często zdarza mi się przechodzić obok Cocktail Bar Max w Warszawie i muszę stwierdzić, że nie ma pory dnia, aby w środku było pusto. Wręcz przeciwnie, brak wolnych miejsc jest normą. Na czym polega fenomen tego miejsca?

Barman w Londynie, cz. 1

Do Londynu wybrałem się wraz z moją ukochaną, na krótki urlop połączony oczywiście z odwiedzinami kilku wybranych wcześniej barów. Pracując w naszej branży szczególnie warto odwiedzać miasto nad Tamizą, to tam wyznaczane są trendy za którymi potem ślepo podąża cały barowy świat. Jednak czy na pewno wszystko to co pięknie wygląda w internecie rzeczywiście idzie w parze z wysoką jakością? Czy święte grale świata barmańskiego są wolne od skaz?