Recenzje Pixel Cocktails & Fun - Recenzja

Pixel Cocktails & Fun – Recenzja

Każdy kiedyś łapie doła. Najlepszym lekarstwem (wśród tych legalnych) jest wtedy pójść na zakupy, nażreć się niezdrowego „porn fooda” lub pójść do… Pixela. Niestety, nie każdemu po drodze do Gdańska. Jednak dla tych, którzy rezydują w Trójmieście nie ma chyba lepszego lekarstwa na nachodzącą nas od czasu do czasu chandrę.
 

Pixel jest bardzo dobrym przykładem na to, iż można stworzyć super bar nie inwestując w wystrój ogromnych środków finansowych. Nie ma tam pięknego żyrandola spływającego z sufitu, kolekcji zabytkowych szejkerów, czy gablot z koktajlowymi pamiątkami z 20-lecia międzywojennego. Oczywiście warszawskie Weles, Woda Ognista czy The Roots są miejscami, które bardzo lubię odwiedzać i doceniam ich charakter,  jednak Pixel jest tutaj przykładem, iż można stworzyć świetne miejsce bez  wielkich nakładów kapitałowych. Sekretem tego miejsca są ludzie tam pracujący, którzy ze względu na brak powyżej wymienionych atrybutów, muszą z siebie dać jak najwięcej i oczywiście to robią.

Pixel to wulkan energii lub też trąba powietrzna diabła tasmańskiego. Entuzjazm i zaangażowanie, jakie barmani wkładają w swoją pracę elektryzują. Uśmiech, komunikacja z Gośćmi, poczucie humoru –  to wszystko na pewno powinno charakteryzować każdy bar. Jeżeli do tego dochodzi przepyszna oferta koktajlowa i otwartość na życzenia Gości, to wzór na doskonałość mamy prawie gotowy. Gdybym zamówił tu tak znienawidzone przez pseudo barmanów Mojito, na pewno dostałbym je podane z uśmiechem i bez żadnych fochów.

Pixel Cocktails & Fun – Recenzja

Pixel jest miejscem typowo zabawowym. Nie zabrałbym tutaj przyszłego teścia na poważne przedślubne rozmowy przy Extra Dry Vodka Martini, ale kumpli na wieczór kawalerski na pewno tak. Tym bardziej, że prawdopodobieństwo, iż trafimy tam na obchodzony właśnie wieczór panieński jest bardzo duże ☺. Pyszne koktajle i luźna atmosfera to cechy charakterystyczne Pixela. Oczywiście nikt nie jest bez wad. Widać, że w Pixelu brak jest kobiecej ręki. Może za barem nie jest brudno, ale bałagan w niektórych jego częściach jest bardzo widoczny dla Gości, aczkolwiek mało zauważalny dla pracujących tam facetów. Technika pracy można by powiedzieć wzorcowa, jednak niektóre jej detale mogą wzbudzać zastanowienie, a w niektórych przypadkach nawet niesmak. Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego niektórzy barmani mieszają koktajle trzonkiem łyżki, a  nie stworzona właśnie ku temu jej częścią? Odpowiedź jest prosta – bo tak jest wygodniej. Tylko o tym nie wie żaden z obserwujących ten proceder Gości. Oni zauważają tylko to iż do  ich drinka barman wsadza najrzadziej mytą część łyżki. Jasne, że barmani wyparzają wszystkie utensylia, jednak jak już  Gość  coś zobaczy, to już tego nieodzobaczy. Warto pamiętać o tym, iż koktajle należy przygotowywać w sposób taki ,jak chce to widzieć Gość i nie pozostawiać żadnego marginesu błędu, a nie w sposób taki jak robią to kumple zza baru. Przyznaje się, że w swojej karierze też popełniałem setki takich błędów i często nie zdawałem sobie sprawy z ich negatywnego wydźwięku dopóki ktoś nie zwrócił mi uwagi. To, co powyżej napisałem nie jest „pojazdem”, lecz ma dać trochę do myślenia wszystkim pracującym w tym fachu.

Pixel jest obowiązkowym przystankiem koktajlowym Trójmiasta. Nadaje się wyśmienicie na luźny wypad lub ukoronowanie koktajlowej wędrówki po mieście. Ceny, jak za tej klasy drinki, są naprawdę umiarkowane. Niewątpliwie Pixel jest tym miejscem, które na pewno odwiedzę podczas mojej kolejnej eskapady nad morze.

Patryk Le Nart

PIXEL COCKTAILS & FUN
ul. Spichrzowa 22/1, 22-100 Gdańsk
Godziny otwarcia:
– poniedziałek, wtorek, środa: 16:00 – 01:00
– czwartek: 16:00 – 02:00
– piątek, sobota: 16:00 – 03:00
– niedziela: 18:00 – 00:00
Rezerwacje: +48 795 765 705

Obserwuj nas:

7,247FaniLubię
3,813ObserwującyObserwuj
57,500SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Shoku – recenzja

Nazwa tego lokalu w języku japońskim oznacza posiłek, a być tutaj, to cieszyć się dobrym jedzeniem w dobrym towarzystwie. Miejsce to tak...

Soju – co to jest, jak i z czego jest wytwarzane oraz jak pić?

Soju to koreański, tradycyjny alkohol będący najlepiej sprzedającym się alkoholem na świecie. Tak, nie wódka, whisky czy rum, a soju jest numerem...

Jak zrobić domowy bitters?

Ktoś kiedyś powiedział, iż „dodanie bittersa do koktajlu to jak nasypanie piasku do słoja z kamieniami – wypełni on wszelkie zakamarki i...

Miejscówka – recenzja

Dawno nie było mi tak trudno zabrać się do napisania recenzji lokalu, jak tym razem. Zazwyczaj z miejsca wiem co napisać, a...

Instagram: