Recenzje Papa Bar - recenzja

Papa Bar – recenzja

Za każdym razem, kiedy odwiedzałem ten bar byłem pod niesamowitym wrażeniem wielkości nie tylko lokalu, ale i samego baru. Tym razem nie byłem prywatnie i baczniej przyjrzałem się jak zorganizowana jest praca w jednym z największych barów Wrocławia.

Papa Bar to niezły kawałek historii. Sam lokal, choć pod inną nazwą, powstał w okresie, kiedy barmaństwo w Polsce dopiero wchodziło w, jak ja to nazywam, „nowożytną epokę”. Mimo upływu lat, nadal jest bardzo popularnym miejscem i mimo wspomnianego imponującego wielkością baru, wcale niełatwo jest znaleźć przy nim wolne miejsce w sobotni wieczór.  

Oferta alkoholowa jest olbrzymia. Choć w samym Wrocławiu znajdziemy kilka miejsc specjalizujących się w konkretnych trunkach i ich oferty Papa nie przebije, jednak w tym miejscu różnorodność trunków jest powalająca (dosłownie ☺ ). W karcie drinków znajdziemy zarówno pozycje autorskie, jak i sprawdzone klasyki; w sumie naliczyłem ich około trzydziestu w cenach oscylujących wokół 25 pln. (stosunek jakości do ceny bardzo dobry). Ponadto, oddzielna lista oferuje szoty, wersje bezalkoholowe oraz specjalny dodatek Happy Hours z drinkami w cenie 15 pln.

Załoga w Papa Bar jest bardzo komunikatywna. Praca barmanów wzorcowa, a elegancję i przywiązanie do szczegółu widać od pierwszej chwili. Oczywiście, żę wypatrzymy kilka mankamentów, niestety nagminnych w polskich barach, czyli używanie „gołej” reki przy wrzucaniu lodu łopatką czy też niepotrzebne testowanie wszystkich drinków (muszę poświęcić temu oddzielny artykuł, tak żeby za każdym razem się nie powtarzać). Na barze i wszędzie tam, gdzie wzrok Gościa pada jest czysto i schludnie. No, może po za pomocnikiem dla kelnerów, gdzie piętrzyły się brudne kieliszki.

Jeżeli miałbym określić profil Papa Baru, to nazwałbym go skrzyżowaniem cocktail baru z nocnym klubem. Oczywiście wszystko zależy od tego, o której godzinie tam zawitamy. Na pewno jest to miejsce, gdzie można wpaść we dwoje w ciągu dnia na pyszne koktajle i szybki lunch albo przyjść w większym gronie wieczorem, kiedy DJ odpowiednio podgrzewa atmosferę, a profil Gości zmienia się na ten bardziej „rozrywkowy”. 

Patryk Le Nart

Obserwuj nas:

6,771FaniLubię
2,742ObserwującyObserwuj
39,908SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Pisco, czyli alkohol uniwersalny

Pisco, choć znane od wielu lat polskim turystom odwiedzającym Chile, coraz głośniej daje o sobie znać u nas w kraju. Tylko w obecnym roku ilość...

Papa Bar – recenzja

Za każdym razem, kiedy odwiedzałem ten bar byłem pod niesamowitym wrażeniem wielkości nie tylko lokalu, ale i samego baru. Tym razem nie...

Drinki z herbatą earl grey, oolong i rooibos

Drinki z herbatą to bardzo ciekawy sposób łączenia alkoholu z aromatycznym składnikiem, który zawsze mamy pod ręką. Herbata jest bardzo wdzięcznym składnikiem...

Incognito – recenzja

Bar ten, choć zlokalizowany przy Placu Solnym, czyli w samym centrum rozrywkowego Wrocławia, nie jest miejscem oczywistym. Gdybym...