Bary hotelowe w obecnych czasach nie mają łatwo. Nie są już tym miejscem wyjątkowym, gdzie idąc można było, przynajmniej choć trochę, otrzeć się o luksus i poczuć jak „światowy człowiek”. Mnogość powstałych, regularnych barów, gdzie przy dobrej muzyce, z kieliszkiem wyjątkowego alkoholu w ręku, podziwiać można kunszt projektanta wnętrz powoduje, iż bary hotelowe stały się … nudne.

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich hoteli, tylko tych, które niestety muszą dzielić swoja uwagę pomiędzy odwiedzających metropolie turystów szukających rozrywki, a biznesmenów potrzebujących wyciszenia po nafaszerowanym adrenaliną dniu. Wielką sztuką jest umieć wypośrodkować – zachować klasyczny hotelowy klimat, a z drugiej strony mieć coś do zaoferowania, coś, czego brak jest w regularnych barach.  

+One Bar zlokalizowany w Hotelu Intercontinental w Warszawie jest typowym barem hotelowym pełnym zarówno „+” dodatnich, jak i „+” ujemnych 😉  Nie jest to lobby bar, w którym łatwo potknąć się o czyjąś walizkę lub zderzyć z biegającymi wokół latoroślami. Nie jest również klubem hotelowym, który poza zwiększoną aktywnością osób parających się najstarszym zawodem świata, nie ma nic więcej do zaoferowania, niż dobry bar uliczny. Jest dokładnie taki, jaki powinien być bar w szanującym się hotelu tej klasy. Z jednej strony dogadza „wartościowym” Gościom biznesowym zamieszkującym powyższe piętra, z drugiej zaś łypie okiem na Gości z ulicy. 

Niestety lokalizacja baru, który skryty jest na +One piętrze hotelu powoduje, iż łypanie na Gościa z ulicy jest niestety mruganiem w ciemności. Sytuacja taka wymaga zastosowania innych sposobów dotarcia do nowego odbiorcy, chociażby takich jak FB, czy Instagram, jednak te wydają się być tutaj nieznane. W całej kilkunastoletniej historii hotelu, nie przypominam sobie, abym w ogóle spotkał się z jakąkolwiek choćby nieznaczną reklamą +One Baru. Może to tylko moje przeoczenie, a może taka jest filozofia osób zarządzających tym miejscem. 

Wystrój lokalu jest elegancki, ale stonowany. Przypomina londyński bar, ale bez krępującego nadęcia. Wygodnie można rozsiąść się w skórzanych fotelach lub zasiąść przy dość długim barze, skąd można podziwiać barmanów w akcji. Nie spodziewajmy się jednak, nie wiadomo jakiego, barmańskiego show. Nie żeby brakowało umiejętności rezydującym tam barmanom, problem w tym, iż na 10 gości siedzących przy barze, 7 piło piwo, 2 wino, a tylko jeden Sazeraca. Pewnie nie wiedziałbym, iż to Sazerac, bo brakowało w nim skórki z cytryny, ale na szczęście to ja go zamówiłem. W trakcie, kiedy kolejni wchodzący goście zamawiali na przemian piwo lub wino, ja przerzuciłem się na Chilijskie Pisco Sour, które było obłędnie dobre i chyba od tej pory zdetronizuje faworyzowaną przeze mnie Margaritę.

Rozglądając się po barze stwierdziłem, ku mojemu zaskoczeniu, iż pomimo pory dnia, czyli wczesnego wieczoru, nie ma już wolnych miejsc – zarówno przy barze, jak i przy stolikach. Niestety większość Gości z rozpędu zamawiało lane piwo lub wino. Nie wiem, czy taki był z założenia ich wybór, czy może nikt umiejętnie nie zachęcił ich do przejrzenia karty koktajli. Tak czy siak, szkoda, bo menu koktajlowe naprawdę jest bogate, a ceny przy tym bardzo przystępne. Średnia cena drinka to 34 pln (moje Pisco Sour 29,00), co jak na bar hotelowy, jest naprawdę ceną bardzo fair. Co innego, jeżeli chodzi o czyste trunki, których asortyment jest również bardzo szeroki, ale ceny whisky zaczynają się dopiero od 42,00 pln i to tylko za 10 letnią single malt. Dysproporcje cenowe pomiędzy czystymi trunkami, a koktajlami pokazują, iż zarządzający barem liczą na przyciągnięcie z ulicy Gości koktajlowych. Problem jest jednak taki, iż nie wiedzą jak. 

Niewątpliwymi zaletami +One Baru są przede wszystkim elegancja, dość wysokie hospitality i dobre koktajle. Dodatkową zaletą – bardzo szeroka oferta potraw dedykowanych wyłącznie dla baru. Miejsce to, może nie jest idealnym na wypad na miasto w szerszym gronie, sprawdzi się jednak na romantyczną randkę lub wtedy, kiedy chcemy spędzić wieczór na bardziej dyskretnych rozmowach.

P.s Gąbka do zmywania przy zlewie pod barem jest do wymiany. Skąd wiem? Podziękujcie architektowi wnętrza za lustra ☺ 

+ONE BAR
ul. Emilii Plater 49, Hotel Intercontinental, Warszawa
Godziny otwarcia:
– poniedziałek – sobota: 16:00 – 01:00
– niedziela: 17:00 – 01:00

Patryk Le Nart
Dyrektor i założyciel Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów, właściciel Bar Catering i portalu koktajlowego MojBar.pl. Posiada wykształcenie kierunkowe zdobyte w USA i wieloletnie doświadczenie zawodowe w najlepszych lokalach Nowego Jorku. Współtwórca oraz sędzia techniczny konkursów barmańskich w stylu klasycznym i flair. Od lat występuje w roli eksperta, konsultanta, konferansjera. Miłośnik barmaństwa na najwyższym poziomie, znawca wykwintnych alkoholi i właściciel największej w Polsce ich kolekcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here