Artykuły Obalmy to! Pokutujące mity na temat alkoholi, cz. 2

Obalmy to! Pokutujące mity na temat alkoholi, cz. 2

Przedstawiamy drugą cześć mitów dotyczących alkoholu. Obalmy je!

1. Napoje energetyzujące dodają alkoholowi skrzydeł

Niektórzy amatorzy koktajli robionych na bazie napojów energetyzujących twierdzą, że takie mikstury bardziej zanietrzeźwiają aniżeli standardowe drinki. To nieprawdziwe przeświadczenie bierze się być może stąd, że stan, w którym rauszowi alkoholowemu towarzyszy pobudzenie wywołane kofeiną, czy też tauryną łatwo mylnie zinterpretować, jako silne upojenie alkoholowe. W rzeczywistości jednak wspomniane pobudzające składniki nie mają wpływu na to, jak mocny jest drink je zawierający – w tej kwestii liczy się tylko etanol. Kofeina i tauryna niwelują za to wywoływane niekiedy przez alkohol uczucie senności, które dla wielu pijących bywa sygnałem do tego by w danej sytuacji zakończyć konsumpcję napojów wyskokowych. Z tego powodu osoby konsumujące drinki z napojami energetyzującymi podczas libacji wypijają często więcej alkoholu i mają potem większego kaca niż ludzie pijący zwykłe koktajle.

2. Ciemny alkohol niczym ciemny chleb

Rozpowszechniony jest pogląd, że ciemny alkohol niczym ciemny chleb jest zdrowszy od swojego jasnego odpowiednika. Ciemne napoje wyskokowe faktycznie zawierają więcej przeciwutleniaczy aniżeli zawierające procenty trunki o jasnych odcieniach. Ciemne piwa mają np. więcej flawonoidów aniżeli piwa jasne. Z kolei czerwone wina zawierają więcej polifenoli niż wina białe. Nie jest jednak prawdą, że ciemne alkohole są generalnie zdrowsze niż jasne. Napoje wyskokowe o ciemnych odcieniach mają może i wysoką zawartość przeciwutleniaczy jednak idzie to w parze z wysoką zawartością takich niezdrowych związków chemicznych powstałych w wyniku fermentacji jak np. aldehyd octowy czy metanol. Alkohole jasne mają co do zasady niższą zawartość wspomnianych szkodliwych związków niż alkohole ciemne. Nie ma sensu zatem mówienie, że któryś ze wspomnianych rodzajów alkoholi jest zdrowszy. Generalnie alkohol, jasny czy ciemny, szczególnie zdrowy nie jest 😉

3. Pełny brzuch – kieliszki w ruch

O tym, że picie na pusty żołądek miewa przykre konsekwencje nie trzeba nikogo przekonywać. Można się w ten sposób szybko i brzydko upić oraz nabawić rozstroju żołądka. Dlatego warto coś zjeść przed libacją. Niektórzy jednak sądzą, że pełny brzuch w magiczny sposób zwiększa odporność organizmu na alkohol. Takie osoby jedzą sporo myśląc, że to spowoduje, iż się zbyt mocno nie upiją nawet po skonsumowaniu znacznej ilości alkoholu. Takie myślenie jest jednak błędne. Wypity alkohol jest przyswajany przez żołądek oraz jelito cienkie także i wtedy, gdy w organach tych znajduje się pokarm. Obecność pokarmu nie zatrzymuje tego procesu a jedynie go spowalnia. Gdy nasączone alkoholem jedzenie zostanie strawione osoba pijąca w pełni odczuje wpływ uwięzionych do tego czasu w pokarmie procentów.

Arek Faruk
Arek Faruk
Barman z wieloletnim doświadczeniem. W wolnym czasie lubi pisać, nie tylko o alkoholach, ale o nich najprzyjemniej się pisze.

Obserwuj nas:

9,333FaniLubię
8,430ObserwującyObserwuj
103,000SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Mała Sztuka – recenzja

Rok rocznie jestem pod coraz większym wrażeniem Gdańska. Miasto, przynajmniej, jeżeli chodzi o kwestię gastronomiczną, rozwija się w zawrotnym tempie. Z roku...

Bourbon – Legendarny trunek Ameryki. Część 1

American Whisky – pochodzenie, historia, narodziny oraz podział. Często spotykam się z pytaniem: „Czy bourbon to whisky?” Tak, zdecydowanie....

Paloma nad Wisłą – recenzja

Zazwyczaj wchodząc do nowego lokalu najpierw zwracamy uwagę na wystrój, muzykę, czy zaopatrzenie baru (choć w tym ostatnim wypadku może to tylko...

Ray – recenzja

Ray to kolejny koktajlbar, który odwiedziłem podczas mojej krótkiej wizyty w Szczecinie. Usytuowany jest w kamienicy w samym środku rozrywkowej części zachodniopomorskiej...