Ile razy obserwując barmana przy pracy myśleliście: to nic trudnego, na pewno też bym tak potrafił. Otóż pozory mylą. Praca barmana to o wiele więcej, niż tylko robienie drinków i przyjmowanie napiwków. A jednak odpowiednie podejście może czynić mistrza z ambitnego laika.

Oprócz szerokiej rzeszy osób, które piją po to żeby odnieść tzw. skutek, jest równie liczne grono osób, które konsumują alkohol ze względu na jego smak. Nikogo już nie dziwi, że sąsiad ma kolekcję hiszpańskich win albo amerykańskich burbonów. Idąc krok dalej możemy wskazać ludzi, którzy w domowym zaciszu oddają się przyjemności robienia przeróżnych koktajli. Jest to zupełnie inna historia, niż picie np. zwykłego whiskey na lodzie – nie ujmując nic prostym przyjemnościom życia rzecz jasna. Szykowanie drinków wiąże się jednak z wysiłkiem poświęconym na opracowanie i zrealizowanie dobrej receptury, co słusznie może budzić szacunek a nawet podziw.

Ponieważ przygotowywanie koktajli jest czasochłonne i wymaga pewnej dozy skupienia zazwyczaj cedujemy ten wysiłek na profesjonalistów. Najprościej jest udać się do baru i zamówić swojego ulubionego drinka. Częstym widokiem w lokalach serwujących alkohol jest klient wdający się w pogawędkę z barmanem na temat właśnie robionego koktajlu. Na tym poziomie obie strony dogadają się bez problemu. Aby zrobić naprawdę dobrego drinka trzeba mieć wiedzę z zakresu chemii, matematyki i fizyki. Może brzmi to trochę przesadnie ale tak właśnie jest – to cały, osobny temat, z którym można się zapoznać czytając nasz artykuł 5 przykazań miłośnika domowych drinków.

Ktoś, kto potrafi u siebie przyrządzić porządny koktajl dobrze o tym wie i najpewniej będzie mógł wymienić z barmanem kilka celnych spostrzeżeń na temat miksowania. W takiej chwili, obserwując osobę pracującą za barem, łatwo jest sobie pomyśleć: to nic trudnego, też bym tak potrafił. Otóż nie, fach barmana to o wiele więcej niż tylko robienie drinków i przyjmowanie napiwków.

Czas jest najważniejszy. Robiąc sobie drinka w leniwe sobotnie popołudnie nie zastanawiamy się nad tym jak długo to trwa. Barman z kolei powinien mieć czas na uwadze, ponieważ zazwyczaj ma go za mało. A drinka musi zrobić równie dobrze jak ktoś, kto się nie spieszy. Każdy, kto czekał przy zatłoczonym szynkwasie na to aż zostanie obsłużony wie, że w pewnych momentach barman jest poddany ogromnej presji. A każdy klient, żeby był zadowolony, musi zostać sprawnie obsłużony. Więc drinki często bywają robione w pośpiechu i tutaj pojawia się pierwszy haczyk: profesjonalne wykonawstwo pod presją czasu i spragnionych spojrzeń.

Barman w pracy często odczuwa zmęczenie fizyczne. Przychodząc wieczorem na drinka rzadko myślimy o tym, że obsługująca nas osoba jest już na nogach od wielu godzin. I to dosłownie na nogach. Praca za barem to praca na stojąco. A wszyscy wiemy jak niewygodnie jest stać przez długi czas. Dlatego barmani dużą uwagę przykładają do wygodnego obuwia, dbając o to by stopy męczyły się jak najmniej. Wyczerpanie powodowane jest również przez ustawiczne schylanie się po coś, skręcanie tułowia, sięganie w wzwyż itp. Nie wspominając o konieczności targania zgrzewek napojów, czy opakowań owoców z zaplecza. Znużenie nie może mieć jednak wpływu na jakość serwowanych drinków. Profesjonalny barman robi równie dobrego drinka pod koniec swojej zmiany jak na jej początku.

Konieczność wchodzenia w interakcje z obcymi ludźmi to chleb powszedni osób pracujących za barem. Do tego potrzebna jest odpowiednia osobowość – specyficzna mieszanka „cojones”, jak to mówią w krajach hiszpańskojęzycznych, i uprzejmości. Znalezienie balansu w tym względzie jest kluczem do sukcesu. Nie każdy się do tego nadaje, jednostki aspołeczne nie powinny się parać pracą barmana – nawet jeśli potrafią robić świetne drinki.

Także od miksowania krwawej mary w swojej kuchni do hurtowego przyrządzania drinków w modnych lokalach daleka droga. I bardzo dobrze. Zostawmy wymogi profesjonalizmu profesjonalistom. Nie umniejsza to w żaden sposób radości z przyrządzania drinków w domu.

Barman z wieloletnim doświadczeniem. W wolnym czasie lubi pisać, nie tylko o alkoholach, ale o nich najprzyjemniej się pisze.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here