Artykuły Miksujący Hemingway

Miksujący Hemingway

Wszyscy wiemy, że wielka literatura często idzie w parze ze skłonnością do wypijania wielkich ilości alkoholu. Rosjanie mieli Dostojewskiego, który pił jak smok, Polacy czczą pamięć Marka Hłaski, który za kołnierz raczej nie wylewał, no a w Ameryce, nie stroniący od kieliszka Hemingway uznawany jest klasyką. Picie odgrywało znaczącą rolę w życiu autora “Pożegnania z bronią”, jednak dotychczasowe opracowania nie poświęcały temu tematowi należytej uwagi. Ukazanie się książki “To Have and Have Another” wiele zmieniło w tej kwestii. 

Jej autorem jest Philip Green, człowiek z pasją, współzałożyciel Muzeum Drinków Amerykańskich w Nowym Orleanie. Jego książka skupia się wyłącznie na alkoholowym aspekcie twórczości i życia Hemingwaya, i tym samym wypełnia istniejącą dotychczas lukę. Nawet jeśli zainteresowanie twórczością Noblisty nieco osłabło w ostatnich latach to należy docenić wysiłek włożony w powstanie tej uroczej książki. Jej autor poświęcił przeszło dwadzieścia lat na to, aby znaleźć przepis na każdego drinka wypitego przez bohaterów powieści Hemingwaya – biorąc pod uwagę wszystkie jego dzieła. Dodatkowo rzeczone receptury opatrzone są komentarzem o pochodzeniu i historii danego drinka. Tytaniczna praca, zwłaszcza kiedy uwzględni się uwagę powagę z jaką Hemingway podchodził do konsumpcji alkoholu. Picie było dla niego dyscypliną, w której panuje męska rywalizacja, gdzie niczym w boksie liczy się ten, kto ostatni trzyma się na nogach.

Powszechnie znana słabość pisarza do dobrych drinków nie stanęła na przeszkodzie, aby zdobył on w 1954 nagrodę Nobla. Jest on ciągle żywy w masowej wyobraźni, czego dowodzi chociażby niedawny film Woody’ego Allena “O północy w Paryżu”, w którym główny bohater grany przez Owena Wilsona podróżuje w czasie by spotkać Hemingwaya. Także sącząc w upalne popołudnie Tomini, czy jeden z pozostałych drinków opisanych przez Philipa Greena, pamiętajmy o tym, że koktajle te mają swoje miejsce w historii- być może dlatego tak dobrze smakują w dzisiejszych czasach.

Hemingway również lubił eksperymentować za barem, co na szczęście nie umknęło uwadze Philipa Greena. Autor wyśledził własną recepturę pisarza na tropikalnego drinka o nazwie Tomini. Napitek ten powstawał z kokosów i limet, które Hemingway zbierał w ogrodzie przy swoim domu w Key West.

Przepis na drinka Tomini

Potrzebne składniki do przygotowania drinka:

  • 60 ml ginu
  • 120 ml świeżego soku kokosowego
  • sok z jednej limonki
  • dash angostury

Sposób przygotowania: wszystkie składniki wstrząśnij w szejkerze z lodem i przelej do wysokiej szklanki. Udekoruj cząstką limonki.

Arek Faruk
Arek Faruk
Barman z wieloletnim doświadczeniem. W wolnym czasie lubi pisać, nie tylko o alkoholach, ale o nich najprzyjemniej się pisze.

Obserwuj nas:

9,304FaniLubię
8,430ObserwującyObserwuj
102,000SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Mała Sztuka – recenzja

Rok rocznie jestem pod coraz większym wrażeniem Gdańska. Miasto, przynajmniej, jeżeli chodzi o kwestię gastronomiczną, rozwija się w zawrotnym tempie. Z roku...

Bourbon – Legendarny trunek Ameryki. Część 1

American Whisky – pochodzenie, historia, narodziny oraz podział. Często spotykam się z pytaniem: „Czy bourbon to whisky?” Tak, zdecydowanie....

Paloma nad Wisłą – recenzja

Zazwyczaj wchodząc do nowego lokalu najpierw zwracamy uwagę na wystrój, muzykę, czy zaopatrzenie baru (choć w tym ostatnim wypadku może to tylko...

Ray – recenzja

Ray to kolejny koktajlbar, który odwiedziłem podczas mojej krótkiej wizyty w Szczecinie. Usytuowany jest w kamienicy w samym środku rozrywkowej części zachodniopomorskiej...