foto: Jacalyn Beales / Unsplash

Sukcesem w każdej dziedzinie jest zrozumienie potrzeb odbiorcy; nie inaczej jest z tworzeniem koktajli, gdzie dobra obserwacja stanowi podstawę odpowiednio dobranego drinka. Preferencje alkoholowe różnią się przecież w zależności od kultury kraju, wieku oraz płci konsumenta. 

Wiadomo powszechnie, że najbardziej koktajlowym krajem świata są Stany Zjednoczone, gdyż to tam wykreowana została moda picia koktajli i stamtąd wszelkie nowości docierają do najdalszych zakątków świata. Jednak głęboko zakorzenione w tradycji zwyczaje oraz dostępność takich alkoholi, jak piwo czy wino powoduje, iż nie wszędzie koktajle odgrywają istotną rolę w wieczorno-nocnym życiu towarzyskim.

Kraje Ameryki Południowej to główni przedstawiciele frontu winnego; podobnie jest w Australii, choć tam spora rzesza konsumentów kieruje swoje spojrzenia także w stronę piwa. W obu tych wypadkach na kulturę picia wpływ miały tak warunki klimatyczne, jak i kolonializm. Ten drugi czynnik jest również odpowiedzialny za sprowadzenie trzciny cukrowej na Karaiby i powstanie tylu odmian rumu, jak i za to, że Indie są jednym z największych producentów whisky na świecie.

Nie zapominajmy jednak, że wszystko zaczęło się w Europie. Chociaż tak zwany alkohol twardy wymyślili Arabowie, za dopracowanie pozostałych szczegółów odpowiadają już obywatele starego kontynentu. To nasi dziadowie rozpropagowali whisky od Stanów Zjednoczonych po Japonię, rum od Kuby po Nepal, czy też brandy od Meksyku po RPA. Jednak od czasów kolonialnych upłynęło wiele lat i wiele zmieniło się w samej Europie.

Kultura picia i postrzeganie alkoholu różnią się w zależności od kraju. Konsumpcja alkoholu, jak wiemy, jest aktem społecznym, określanym przeróżnymi zasadami i normami w zakresie tego, co, gdzie, kiedy i z kim możemy wypić. Picie alkoholu w żadnej kulturze nie odbywa się po prostu gdziekolwiek i w większości kultur to miejsce jest wyraźnie określone. Społeczeństwa, gdzie alkohol jest akceptowany każdego dnia i moralnie neutralny, takie jak południowa Europa, czyli: Francja, Grecja, Włochy i Hiszpania, kultywują widoczność miejsc tej konsumpcji, z wielkimi witrynami restauracji i stolikami na chodniku. W społeczeństwach, gdzie picie alkoholu nie do końca postrzegane jest pozytywnie, czyli: Skandynawia, Wielka Brytania, Australia i Stany Zjednoczone, miejsca konsumpcji nie są już tak widoczne, ciężkie kotary i przyćmione szyby odgradzają konsumentów od reszty życia publicznego. W krajach śródziemnomorskich normą jest wstępowanie na kieliszeczek tak w drodze do pracy, jak i w powrotnej do domu. Konsumpcja tego jednego drinka ma funkcję oczyszczającą przed wstąpieniem w tę drugą część życia. W krajach północy byłoby to oznaką braku wstrzemięźliwości.

Powyższe zjawisko ma również wpływ na rodzaje trunków, ich moc i ilości wypijane przez określone nacje. Południowcy wolą wypić więcej małolitrażowych koktajli, zaś mieszkańcy północy szybciej potrzebują szumu w głowie i dlatego wybierają zazwyczaj czysty alkohol. Preferencje zależą również od statusu: mimo, iż whisky, brandy czy gin są podstawą charakterystyczne dla zamożnych Anglików, to piwo jest tym trunkiem z którym ich kojarzymy. Z kuflem w dłoni podbijają całą Europę, zapominając, że zarówno wino we Francji jak i wódka w Polsce mają trochę więcej zawartości alkoholu niż piwo. Przechylanie szkła w takim samym tempie, w różnych częściach kontynentu, powoduje, iż nie są w stanie kontrolować spożycia i zazwyczaj kończą tak, jak kończą.

Nie chciałbym tu przy okazji wybielać innej nacji znanej nam dużo lepiej i to od podszewki. W Polsce konsumpcja, jaka jest wiemy; jedno, co jest pewne to to, że koktajle nadal pite są w stopniu minimalnym i to bez względu na status społeczny, płeć czy wiek. W naszym kraju nadal umacnia się tendencja picia alkoholu po to żeby się upić, a nie po to by mile spędzić czas i zrelaksować się. Rozważając czynniki wpływające na sposób spożywania alkoholu tak w Polsce, jak i na świecie, wiek konsumenta jest podstawą najbardziej różnicującą odbiorców.

Koktajle są elementem stylu życia, mody, za którą podążają młodzi ludzie, ponieważ to głównie do nich kierowane są wszelkie kampanie reklamowe promujące nowości alkoholowe. Niektóre alkohole i, za czym idą, koktajle kreowane są właśnie po to, by trafić bezpośrednio do młodego odbiorcy. Sam sposób picia i wszelkiego rodzaju rytuały towarzyszące serwowaniu drinków takich jak Kamikaze czy Tequila Boom-Boom to również ukłon w ich kierunku.

Młodsi odbiorcy w głównej mierze sięgają po koktajle bardziej rozbudowane i słodkie, co jest wynikiem kilku czynników: po pierwsze, dopiero zdobywają doświadczenie koktajlowe i nie mając sprecyzowanych upodobań, nadal poszukują odpowiednich kombinacji aromatyczno-smakowych; po drugie, do pewnych połączeń należy dojrzeć, stąd wytrawne i proste koktajle są oznaką dojrzałości. Płeć konsumenta ma również istotne znaczenie dla doboru określonych kombinacji koktajlowych. Kobiety, ogólnie biorąc, kierują swoje upodobania w stronę koktajli lżejszych. Z czasem jednak zmieniają się ich preferencje smakowe i unikają już słodkich i owocowych, kierując się bardziej w stronę tych bardziej wytrawnych.

Tak więc, nie każdy alkohol czy koktajl dla każdego. Baczna obserwacja odbiorcy i określenie jego potrzeb jest punktem wyjściowym do stworzenia idealnie pasującego koktajlu, z którym konkretna osoba będzie się utożsamiać i dobrze czuć.

Dyrektor i założyciel Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów, właściciel Bar Catering i portalu koktajlowego MojBar.pl. Posiada wykształcenie kierunkowe zdobyte w USA i wieloletnie doświadczenie zawodowe w najlepszych lokalach Nowego Jorku. Współtwórca oraz sędzia techniczny konkursów barmańskich w stylu klasycznym i flair. Od lat występuje w roli eksperta, konsultanta, konferansjera. Miłośnik barmaństwa na najwyższym poziomie, znawca wykwintnych alkoholi i właściciel największej w Polsce ich kolekcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here