Recenzje Ink Above - recenzja

Ink Above – recenzja

Nie jestem osobą, która długo się nad czymś zastanawia lub analizuje. Działam dosyć szybko, czasem spontanicznie – z lepszym lub gorszym rezultatem. W tym wypadku nad odpowiedzią na zadane sobie pytanie zastanawiałem się całe długie pięć minut, a i tak w rezultacie nie jestem w stanie powiedzieć, skąd u mnie tyle miłości do barów hotelowych. 

Ostatnio miałem okazję gościć w barze Ink Above w hotelu Puro w Gdańsku. Dokładnie rok temu odwiedziłem bar Loreta w warszawskim Puro i wrażenie było więcej niż zadowalające – tak więc poprzeczka zawieszona dość wysoko. Ogólny koncept „roof-top” barów w wykonaniu Puro jak dotychczas idealnie się sprawdza. Przy jakiejkolwiek wizycie trudno jest o wolne miejsce, przynajmniej, jeżeli chodzi o porę letnią. Podobnie było i tym razem w Gdańsku, na szczęście znalazł się pojedynczy wolny stolik usytuowany na tarasie na wprost baru. 

Wystrój baru jest spójny z całym konceptem hotelu. Ściany nie ociekają złotem, nie znajdziemy tu zbędnych świecidełek, wielkich żyrandoli i włochatych dywanów. Mimo ogólnego wrażenia „surowości” jest tu miło, ciepło i przytulnie. Cały lokal podzielony jest na kilka sal; chyba najbardziej atrakcyjnie jest na tarasie z otwartym widokiem na perspektywę Gdańska. Sam bar, przy którym niestety nie było mi dane usiąść (C19), jest bardzo prostej konstrukcji. Drewniane półki na żelaznej ramie nie byłyby niczym atrakcyjnym, gdyby nie mnogość poustawianych na nich moich ulubionych „zabawek”.

Wybór alkoholi jest szeroki, ale nie przesadny, choć nie wiem czy można przesadzić z ilością alkoholi na półkach 😉. Wszystkiego jest w sam raz, miejsce na „wybiegu” jest sprawiedliwie podzielone pomiędzy białe i ciemne alkohole, bez faworyzowania którejkolwiek z podkategorii. Każdy z Gości na pewno znajdzie tu coś atrakcyjnego dla siebie. Karta drinków nie jest obszerna. Znajdziemy w niej dziewięć klasycznych koktajli poddanych, jak to w każdym barze bywa, pewnej obróbce, czyli „stwistowaniu”. Nie jestem fanem kart drinków, gdzie wybór jest bardzo szeroki. Uważam, że w „butikowym” menu koktajle zawsze są maksymalnie dopieszczone. W tym jednak wypadku brakowało mi kompozycji gorzkich, ziołowych i wyrazistych. Na pewno karta drinków modyfikowana jest w zależności od pory roku i dlatego teraz przesycona jest kompozycjami słodko-kwaśnymi, jednak wstawienie kilku pozycji o wspomnianym przeze mnie charakterze dodałoby kompleksowości. Oczywiście pamiętajmy, iż za barem stoją nieprzypadkowi barmani, którzy na pewno są w stanie przygotować nasz ulubiony koktajl. Skąd to wiem? Mimo odległości mojego stolika od baru mogłem podziwiać ich kunszt pracy i profesjonalną komunikatywność, która obecnie jest najcenniejszym skarbem za barem.

Ink Above jest idealnie stworzony do tego, by po całym dniu pełnym zgiełku wyciszyć się i popijając ulubiony koktajl podziwiać perspektywę tego pięknego miasta. Jest to świetne miejsce na randkę czy na wieczorne pogaduchy. Nie zabraknie również miejsca dla większego grona przyjaciół. Niestety w przypływie głodu musimy udać się do restauracji na parterze, gdyż bar nie ma nic do zaoferowania „na ząb”. Ceny drinków hotelowe, średni koszt to 36 PLN. Ale za to jaki widok 😉

Moje ogólne wrażenie z pobytu w Ink Above jest bardzo pozytywne i na pewno przy kolejnej okazji odwiedzę ten, według mnie, jeden z lepszych gdańskich barów. Mam nadzieję, że jakość obsługi będzie na równie wysokim poziomie, a koktajle, tak jak zamówiony przeze mnie Dandy Sazerac, równie smaczne. 

Patryk Le Nart

Patryk Le Nart
Patryk Le Narthttp://www.msbis.com
Dyrektor i założyciel Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów, właściciel Bar Catering i portalu koktajlowego MojBar.pl. Posiada wykształcenie kierunkowe zdobyte w USA i wieloletnie doświadczenie zawodowe w najlepszych lokalach Nowego Jorku. Współtwórca oraz sędzia techniczny konkursów barmańskich w stylu klasycznym i flair. Od lat występuje w roli eksperta, konsultanta, konferansjera. Miłośnik barmaństwa na najwyższym poziomie, znawca wykwintnych alkoholi i właściciel największej w Polsce ich kolekcji.

Obserwuj nas:

10,304FaniLubię
10,439ObserwującyObserwuj
119,000SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Bourbon – Legendarny trunek Ameryki. Część 3

Bourbon – etapy produkcji, prohibicja w USA oraz Tennessee Whiskey Drogi czytelniku, przed Tobą trzecia i zarazem ostatnia część...

Rozpici celebryci, czyli jak zaopatrzyć się na lata

Za wieloma znanymi markami alkoholi kryją się znani nam celebryci, którzy po osiągnięciu szczytu kariery zaczęli podbijać rynek alkoholowy. Większość jest jedynie...

El Botellon – recenzja

Kiedy na początku XXI wieku (brzmi trochę jak „w zamierzchłych czasach”, a tak naprawdę chodzi o okres jakieś 15 lat temu) powstawały...

Pimento – czyli czym jest allspice likier, jak zrobić samemu i jak wykorzystać w drinkach?

Pimento to dusza koktajli TiKi. Jeżeli ktoś jest smakoszem drinków na rumie to na pewno spotkał się z tą nazwą i prawdopodobnie...