Poradniki Drinki z whisky. Jaką warto wybrać whisky i z czym pić?

Drinki z whisky. Jaką warto wybrać whisky i z czym pić?

Drinki z whisky w ostatnim czasie zyskują na popularności. Jest to oczywiście wynikiem kilku składowych. Po pierwsze, whisky przestała być nam obca, nie jest już czymś nieznanym i egzotycznym. Po drugie, wzrost dobrobytu pozwala nam sięgać po trunki z wyższej półki, czyli tam, gdzie gości whisky. Po trzecie, wybór produktów wysokiej klasy z tej grupy alkoholowej z dnia na dzień się zwiększa.

Wraz ze wzrostem konsumpcji tego złocistego trunku, wzrasta też zainteresowanie drinkami na jego bazie. Przyzwyczailiśmy się już do prostych drinków na bazie wódki, egzotycznych z rumem, czy w końcu tych dystyngowanych z użyciem ginu. Drinki z whisky nie były jednak dotąd tak popularne. Prawdopodobnie wynikało to z pokutującego przeświadczenia, iż whisky pije się czystą lub z dodatkiem tylko lodu. Na szczęście postrzeganie whisky zmienia się, a jej wizerunek jako składnika drinków zaczyna być już normą. 

Pierwszym pytaniem jakie nasuwa się, kiedy myślimy o komponowaniu drinków na bazie whisky jest to – jaką wybrać? Wiadomo jest, że nasza ulubiona marka zawsze będzie nam smakować, bez względu z czym ją połączymy. Jeżeli jednak takowej jeszcze nie mamy, to co brać pod uwagę wybierając konkretny produkt? Ważne jest, aby wybierać produkt, który będzie z jednej strony posiadał własny, odrębny charakter, z drugiej zaś będzie wszechstronny aromatycznie i smakowo. 

Dlaczego tak istotnym kryterium wyboru jest wszechstronność? Otóż, czym więcej nut aromatyczno-smakowych, tym łatwiej będzie można „podczepić” pod nie dodatkowe składniki. Jeżeli whisky jest mocno owocowa, idealnie nada się do drinków orzeźwiających, zawierających dość dużą dawkę cytrusów. Dobrym przykładem może tu być Whisky Sour. Jeżeli whisky leżakowała odpowiedni czas w beczce, to nabierze aromatów deserowych i świetnie komponować się będzie w drinkach serwowanych po jedzeniu, takich jak Godfather. Jeżeli również uda nam się wyodrębnić w smaku pewne wytrawne nuty, to taka whisky znajdzie zastosowanie w drinkach typu Paisley Martini. Jaką więc wybrać whisky do komponowania w drinkach? Ano taką, która jest wszechstronna. Oczywiście, możemy wybierać produkty, które będą mocno owocowe lub  bardzo nasycone dębiną, ale wtedy taka whisky nie będzie już tak łatwa w użyciu. Biorąc pod uwagę powyższe wymogi, najlepszą whisky do komponowania w drinkach jest szkocka typu blended. Ponad 80% produkcji whisky w Szkocji stanowią właśnie wersje mieszane, dlatego iż są bardzo wszechstronne. 

Ostatnio w naszej redakcji mieliśmy możliwość testowania szkockiej blended whisky Label 5. Zainteresowanie nasze tą pozycją zostało spowodowane tym, iż okazało się, że jest to jedna z dziesięciu najchętniej wybieranych szkockich whisky na świecie, a także w Polsce (nr 7 według ostatnich danych Nielsena). Ponadto, dostępna jest w aż ponad 100 krajach. Jak wiadomo, za plecami każdej dobrej whisky mieszanej zawsze musi stać dobre zestawienie whisky słodowych, czyli tak zwanych Single Malt. W tym wypadku filarem Label 5 jest Single Malt z destylarni Glen Moray usytuowanej w najlepszym regionie produkcji szkockiej whisky – czyli Speyside.

Nasze wrażenia z degustacji były bardzo pozytywne. Testowaliśmy Label 5 na bardzo wiele sposobów i stwierdziliśmy, iż jest bardzo wszechstronna, sprawdza się idealnie w bardzo wielu kompozycjach, zarówno tych owocowych jak i deserowych. Nie ma znaczenia, czy połączymy ją w wykwintnym koktajlu, czy po prostu w najbardziej lubianym połączeniu z colą. Dobra szkocka whisky typu blended, jaką jest Label 5, zawsze się sprawdzi.

Obserwuj nas:

Najnowsze:

Sababa – recenzja

Nie ma chyba w Polsce drugiego takiego miejsca, gdzie ulokowanych byłoby tak wiele barów, kafejek czy restauracji jak...

Cosmo bar – recenzja

Jeżeli jesteś osobą, która systematycznie odwiedza nowo powstające bary, wydaje Ci się, że jesteś koktajlowym aficionado i że znasz się na alkoholach oraz kulturze...

Pisco z Chile i jej chroniona nazwa pochodzenia

15 maja to dla Chilijczyków wielkie święto, jest to również bardzo ważna data dla wszystkich miłośników Pisco z Chile. W roku 2009 ówczesny rząd...

Scena 54 – Recenzja

Nie jestem fanem klubów. Chyba jestem już za stary, a może jeszcze za młody 😉 Tak czy siak, nie kręci mnie ten klimat – karki...