Artykuły Czeczotka Cocktail Bar - recenzja

Czeczotka Cocktail Bar – recenzja

Recenzję tego lokalu powinienem właściwie napisać w języku angielskim, gdyż miejsce to dedykowane jest Gościom zagranicznym. Może nie jest idealnie skrojone na miarę swoich możliwości, ale z miejsca widać, kto jest tutaj targetem i w którą stronę „machają” pomysłodawcy. Zresztą byłoby dziwne, gdyby lokalizację w tej części krakowskiego rynku wykorzystać w inny sposób. 

Czeczotka Cocktail Bar, bo o tym miejscu będzie dzisiaj, jak głosi informacja to: „klasyka w nowoczesnym wydaniu”. Rzeczywiście, pierwsze, co co rzuca się w oczy, to przeszklony „kiosk” zajmujący parter pałacu Erazma Czeczotki usytuowanego w samym rogu rynku. W pierwszej chwili nie byłem pewien czy to bistro, kawiarnia, czy lodziarnia. Gdyby nie butelki alkoholi na półkach, prawdopodobnie miejsce to nie zwróciłoby mojej uwagi. Właściwie zanim dostrzegłem sam bar, zauważyłem kilkumetrową półkę zastawioną butelkami wyłącznie jednej marki. Jeżeli to sposób magazynowania, to jest bardzo nowatorski, jeżeli reklamy – to bardzo śmieszny.

Przeszklona forma „akwarium” na pewno ułatwia komunikację miejsca z potencjalnym Gościem, jednak jest ona jak dla mnie mało precyzyjna. Wystrój w miarę elegancki, a zarazem prosty. Zwykłe meble, telewizory, półki z alkoholem i… brak jakiegokolwiek ducha. Miejsce absolutnie nie porywa. Atmosfery również nie poprawia personel pozbawiony szerszego uśmiechu. 

Karta drinków jest bardziej niż skromna, a w niej pozycje umieszczone bez jakiegokolwiek ładu i składu. Na siedem koktajli aż cztery są na ginie, a dodatkowa „wkładka” zawiera osiem drinków na Campari. Na szczęście uzyskałem informację, iż wkrótce karta drinków ma być zmieniona. Technika wykonywania koktajli w większości poprawna, choć widok przytrzymywania lodu ręką i wkładanie w tym samym czasie dekoracji szczypcami wywołuje śmiech przez łzy. Zróżnicowanie alkoholi jest tu bardzo duże i, choć są troszkę za mało wyeksponowane, Gość ma w czym wybierać. Ceny drinków rozpoczynają się od 20 pln, jednak za te ciekawsze trzeba zapłacić 25-30 pln. 

Czeczotka nie jest koktajl barem, który chciałbym jeszcze kiedykolwiek odwiedzić. Tak, jak już napisałem, brak tu jakiegokolwiek klimatu, a oferta koktajlowa raczej tego nie rekompensuje. Lokal ten jest na pewno dobrym miejscem, aby w przerwie zwiedzania krakowskiego rynku, usiąść na chwilkę i zrelaksować się łykiem dobrego alkoholu. Patrząc na potencjalnego, turystycznego odbiorcę i wdrożony model biznesowy, wniosek nasuwa się sam, że Czeczotka da sobie radę nawet jeżeli nie będą jej odwiedzać osoby podobnie wymagające jak ja.

Obserwuj nas:

6,668FaniLubię
2,555ObserwującyObserwuj
36,881SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Przepis na nalewkę z truskawek. Z czym pić? Jak zrobić samemu?

„Nalewka z truskawek pozwala zamknąć letnie słońce w butelce”.  To piękne sformułowanie w idealny sposób motywuje do robienia nalewek. Sztuka wytwarzania nalewek...

Nalewka z jeżyn – przepis na domową jeżynówkę. Jak zrobić i z czym pić?

Nalewka z jeżyn jest alkoholem wybitnym, eleganckim i dystyngowanym. Wynika to w dużej mierze z tego iż same jeżyny mają w sobie...

Nalewka z dzikiej róży. Jak zrobić w domu? Z czym pić?

Nalewka z dzikiej róży poza swoim wyjątkowym smakiem ma bardzo wiele do zaoferowania. Leczniczo wspomaga odporność organizmu, dlatego idealna jest do picia...

Przepis na domowy likier pomarańczowy. Z czym pić, do czego pasuje?

Likier pomarańczowy jest najczęściej wykorzystywanym likierem w drinkach. Nie ma drugiego takiego likieru, który by tak często występował we wszelkiego rodzaju przepisach....