Recenzje Secado - Recenzja

Secado – Recenzja

Pierwsze wrażenie jest zawsze najważniejsze, wiemy to nie od dziś. Czy dotyczy ono koktajlu, czy też lokalu, tym pierwszym kontaktem jest nazwa. Tytuł zachęca, sugeruje, intryguje lub powoduje automatyczny „ w tył zwrot”. Tym razem nazwa lokalu od razu wpadła mi w ucho, jednak musiało minąć kilka lat bym złożył tam wizytę. Niewykluczone, że miejsca tego nigdy nie odwiedziłbym, gdybym bardziej przykładał się do nauki języków obcych, bo czyż zachęcająca jest nazwa „odwodnienie”? Na szczęście w języku miłośników korridy, słowo to dźwięcznie brzmi „Secado”, a jego polskie tłumaczenie poznałem dopiero chwilkę temu. Niczego nieświadomy, wkroczyłem więc do „odwodnienia”, które reklamuje się jako restauracja i koktajl bar.

Interesująca mnie część lokalu znajduje się zaraz przy wejściu, stąd od razu po przekroczeniu progu zostałem wyłapany wzrokiem i z uśmiechem powitany przez szefa baru. Pierwsze kroki skierowałem jednak piętro niżej, do miejsca gdzie król piechotą chodzi. Ogólną czystość i świeżo umytą podłogę odebrałem jako dobrą zapowiedź tego, czego mogę spodziewać się na górze.

Zasiadłem więc przy barze, gdzie, poddany zostałem przez szefa baru wnikliwej inwigilacji moich potrzeb, podczas gdy reszta załogi rozpierzchła się po kątach. Standardowo, na pierwszy rzut poszła Margarita ze świeżo, czego byłem świadkiem, wyciskanym sokiem z limonki. W oczekiwaniu na koktajl pogimnastykowałem mój kark i otaksowałem wzrokiem koktajlowy przybytek. Niezbyt pokaźnych rozmiarów część barowa ma kilka stołków dookoła. Sam bar nie jest stworzony do tego by przy nim spędzić lwią część wieczoru, lecz raczej spełnia funkcje serwisową dla stolików restauracyjnych, których nawet przy zamkniętym ogródku jest sporo.

Secado – Recenzja

Margarita nie była zła, ale znowu błędnie uznano, że kocham najtańsza tequilę i bardzo miałką sól na całym rancie szklanki . Nie lubię. Po usunięciu nadmiaru słonego dodatku, zanurzyłem się w koktajl i pokaźnych rozmiarów kartę drinków i alkoholi. Dość duża różnorodność własnych kompozycji wsparta klasykami oscylowała ceną w okolicach 23 pln, co nie jest kwotą odstraszającą. Koktajle łatwe w smaku, ale dopracowane. Składniki niezbyt wyszukane, co akurat wydaje się być odpowiednie dla targetu gości, w który celuje lokal. Zaciekawiony fantazją twórcy, zamówiłem najdroższy z karty, „Rebel” za 25 pln, – połączenie bourbonu, marakuii i wiśni. Mimo, iż jak dla mnie było w nim zbyt mało whiskey, koktajl ten na pewno wart był swojej ceny, a dodatkowo zainspirował mnie do wieczornego eksperymentowania i igraszek z szejkerem.

Warto zaznaczyć, iż w ciągu tygodnia pomiędzy 16:00 – 18:00 w barze są zacne promocje. Ja trafiłem na Malinową Daiquiri, za jedyne 10 pln, robioną na rumie klasy premium i świeżych malinach, czego dowodem była masa pestek w środku (osobiście chyba część bym odcedził). Jak sam podtytuł nazwy głosi, Secado to również restauracja, tak więc po kilku koktajlach przy barze lub chętniej przy stoliku można wybierać wśród potraw. Z uwagi na braki czasowe nie dane mi było ich spróbować, ale ponoć niektóre pozycje są tu godne polecenia (nie wiem, nie próbowałem – zarobiony jestem ).

Secado nie jest sztywnym i zobowiązującym miejscem. To lokal w sam raz, aby wybrać się z kolegami/koleżankami po pracy w biurze na kilka koktajli i coś na ząb. Nie jest miejscem na intymną randkę, ale na bifor przed nocnymi szaleństwami w większym gronie nadaje się w sam raz.

Patryk Le Nart

P.S. Nie wiem jak wygląda serwis i czystość kiedy nie ma szefa baru. Ja miałem to szczęście, że był na posterunku.

RESTAURACJA SECADO
ul. Marszałkowska 66
tel: 608 707 799
Otwarte od 11:00 do 23:00, w weekendy do 01:00.

Patryk Le Nart
Patryk Le Narthttp://www.msbis.com
Dyrektor i założyciel Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów, właściciel Bar Catering i portalu koktajlowego MojBar.pl. Posiada wykształcenie kierunkowe zdobyte w USA i wieloletnie doświadczenie zawodowe w najlepszych lokalach Nowego Jorku. Współtwórca oraz sędzia techniczny konkursów barmańskich w stylu klasycznym i flair. Od lat występuje w roli eksperta, konsultanta, konferansjera. Miłośnik barmaństwa na najwyższym poziomie, znawca wykwintnych alkoholi i właściciel największej w Polsce ich kolekcji.

Obserwuj nas:

9,337FaniLubię
8,430ObserwującyObserwuj
103,000SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Mała Sztuka – recenzja

Rok rocznie jestem pod coraz większym wrażeniem Gdańska. Miasto, przynajmniej, jeżeli chodzi o kwestię gastronomiczną, rozwija się w zawrotnym tempie. Z roku...

Bourbon – Legendarny trunek Ameryki. Część 1

American Whisky – pochodzenie, historia, narodziny oraz podział. Często spotykam się z pytaniem: „Czy bourbon to whisky?” Tak, zdecydowanie....

Paloma nad Wisłą – recenzja

Zazwyczaj wchodząc do nowego lokalu najpierw zwracamy uwagę na wystrój, muzykę, czy zaopatrzenie baru (choć w tym ostatnim wypadku może to tylko...

Ray – recenzja

Ray to kolejny koktajlbar, który odwiedziłem podczas mojej krótkiej wizyty w Szczecinie. Usytuowany jest w kamienicy w samym środku rozrywkowej części zachodniopomorskiej...