Poradniki Cointreau czy Triple Sec? Z czym pić, do czego pasuje i jaki...

Cointreau czy Triple Sec? Z czym pić, do czego pasuje i jaki kupić?

Cointreau czy Triple Sec? Dla osób bardziej zaznajomionych z tematem, pytanie to może wydawać się pozbawione sensu. Jednak wątek ten bardzo często pojawia się nawet na forach internetowych skierowanych do barmanów. W czym zatem kryje się tajemnica? W tym, że nie każdy wie, iż pomarańczowy likier Cointreau był pierwszą marką Triple Sec. Marką, która w swojej ponad 150 letniej historii znalazła aż 250 imitatorów.

Cointreau

Historia jednego z bardziej rozpoznawalnych likierów pomarańczowych zaczyna się od … wiśni. Wszystko rozpoczęło się w roku 1849, kiedy to bracia Edouard-Jean i Adolphe Cointreau założyli w mieście Angers w Dolinie Loary destylarnie. Pierwszym „owocem” ich pracy był Guignolet, tradycyjny likier wytwarzany z dzikich wiśni. Popularność likieru jak również ambicje obydwu braci spowodowały iż w niedługim czasie produkowali oni ponad 50 różnych smaków likierów. Syn Eduarda-Jean, również Eduard, oddał się podobnie jak ojciec i wuj pasji tworzenia likierów. Zauważył, iż coraz większą popularnością cieszą się likiery z owoców egzotycznych, głównie pomarańczy. Kilka lat pracy zaowocowało stworzeniem w 1875 roku receptury klarownego likieru pomarańczowego, który dzięki unikalnej wtedy metodzie produkcji był trzy razy bardziej wytrawny (triple sec) niż inne dostępne likiery. Popularność Cointreau Triple Sec potwierdzona nagrodami uzyskanymi podczas wszelakich konkursów, spowodowała iż marka Cointreau znalazła bardzo wielu naśladowców. Coraz to pojawiały się nowe produkty nazwą i kształtem butelki przypominające Cointreau. Ponieważ nazwa Triple Sec nie była zastrzeżona, produktów noszących ten tytuł pojawiło się bardzo wiele. Rodzina Cointreau podjęła wtedy fundamentalną decyzję o usunięciu sformułowania „triple sec” z etykiety. Nazwisko Cointreau miało być marką samą w sobie.

Cointreau – jakie kupić?

Cointreau L’Unique, pod ta nazwą kryje się klasyczna wersja Cointreau skomponowana z nalewów na skórki pomarańczowe z Haiti i z Hiszpanii. W smaku słodki, choć nie tak bardzo jak wszelkiego rodzaju likiery. Lekko gorzki z nuta pikantności. W kolorze przeźroczysty, lekko mętniejący w kontakcie z lodem. Idealny do klasycznych drinków. Wzór dla wszystkich marek Triple Sec.

Cointreau Blood Orange, to wersja klasycznego likieru, do której po za gorzkimi odmianami pomarańczy wykorzystano również ich czerwone wersje. Bardziej aromatyczny i bardziej złożony w smaku niż klasyczna wersja. Najlepszy przykład Orange Curacao.

Cointreau Noir, to wersja w której alkoholem bazowym jest koniak Remy Martin. Użycie koniaku powoduje iż finalny produkt jest bardzo aromatyczny. Zawiera w sobie tak ważne nuty aromatów koniaku połączonych z tymi charakterystycznymi dla klasycznego Cointreau. Idealny do picia w formie czystej lub z kostką lodu.

Cointreau – z czym pić i do czego pasuje?

Cointreau to najlepsza wersja Triple Sec, choć jak już wiemy, producent nie chwali się tym sformułowaniem na etykiecie. Idealnie nadaje się do picia w formie czystej lub w połączeniu w drinkach. Dobrze sprawdza się w kompozycjach zawierających soki owocowe i lemoniady. Idealny do drinków egzotycznych takich jak Margarita czy Dolce Havana. Świetnie sprawdza się również w drinkach klasycznych czego dobrym przykładem mogą być Martinez i Cosmopolitan. 

Triple Sec – jaki wybrać?

Wśród mnogości likierów pomarańczowych typu Triple Sec, na uwagę również zasługują produkty takich marek jak Monin, DeKuyper, Bols, Wenneker, czy Toorank. 

Obserwuj nas:

10,130FaniLubię
10,439ObserwującyObserwuj
112,000SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Niewinni czarodzieje 2.0 Powiśle – recenzja

Właściwie to długo nie wiedziałem, jak ugryźć ten temat; do recenzji zabierałem się jak pies do jeża sądząc, że po pierwszym wielkim...

Kwiaty jadalne, jakie wybrać i jak wykorzystać?

Kwiaty jadalne nie od wczoraj spotkać można na naszych stołach i to nie tylko w wazonach. Zazwyczaj kwiaty traktujemy jako ozdobę, a...

Elixir – recenzja

Właściwie to nie mogłem doczekać się, żeby podzielić się moimi wrażeniami z pobytu w bydgoskim Elixirze. Musiał jednak odstać swoje w kolejce...

Parter Whisky Vodka Cocktail Bar – recenzja

Bardzo lubię Toruń, swojego czasu dość często tu wpadałem, ale było to dawno temu, w czasach kiedy alkoholu jeszcze nie traktowałem bardzo...