Drinki z Likierem Carrot Cake - Przepis na Drink

Carrot Cake – Przepis na Drink

Carrot Cake

Jeżeli masz ochotę na ciasto marchewkowe z pewnością nie polecimy Ci drinka Carrot Cake! Nie zrozumcie nas źle, bo nie brakuje mu niczego – oprócz marchewki. 😉 Nazwa koktajlu z początku może wprowadzić w błąd, ale podobno niektórzy miłośnicy Carrot Cake wyczuwają w nim delikatny marchewkowy posmak. My z pewnością możemy powiedzieć, że jest to koktajl słodki, aczkolwiek zbalansowany smakowo – delikatna gorycz likeru kawowego idealnie kontrastuje z irish cream, a cynamon nadaje całości wyrazu.

Carrot Cake – Przepis na Drink

  • 40 ml irish cream
  • 30 ml likieru kawowego
  • 10 ml likieru cynamonowego

Sposób przygotowania:
Zacznij od schłodzenia kieliszka, w którym podasz Carrot Cake. Wstaw go na kilka minut do zamrażarki lub wypełnij lodem i odstaw na czas przygotowania koktajlu. Do szejkera wypełnionego lodem wlej dokładnie odmierzone składniki (podpowiemy, że pomoże Ci w tym jigger lub miarka kuchenna) i energicznie wstrząśnij przez około 15 sekund. Następnie za pomocą sitka barmańskiego odcedź do schłodzonego kieliszka. Ostatnim krokiem jest garnish. Dekoracją naszego koktajlu będzie świeżo starty cynamon – delikatnie przyprósz nim wierzch drinka.  Wskazówka: Jeżeli nie posiadasz w domu szejkera – nie martw się! Śmiało możesz zastąpić go dużym, zakręcanym słoikiem. Do słoika wsyp lód, wlej składniki, dokładnie zakręć i energicznie wstrząśnij. Resztę kroków powtórz z przepisu powyżej! 

Obserwuj nas:

Najnowsze:

Sababa – recenzja

Nie ma chyba w Polsce drugiego takiego miejsca, gdzie ulokowanych byłoby tak wiele barów, kafejek czy restauracji jak...

Cosmo bar – recenzja

Jeżeli jesteś osobą, która systematycznie odwiedza nowo powstające bary, wydaje Ci się, że jesteś koktajlowym aficionado i że znasz się na alkoholach oraz kulturze...

Pisco z Chile i jej chroniona nazwa pochodzenia

15 maja to dla Chilijczyków wielkie święto, jest to również bardzo ważna data dla wszystkich miłośników Pisco z Chile. W roku 2009 ówczesny rząd...

Scena 54 – Recenzja

Nie jestem fanem klubów. Chyba jestem już za stary, a może jeszcze za młody 😉 Tak czy siak, nie kręci mnie ten klimat – karki...