Artykuły Bar sałatkowy

Bar sałatkowy

Dzisiaj Mójbar.pl zabiera swoich drogich czytelników na wycieczkę do … baru sałatkowego. Nie będziemy jednak serwować sałatek nicejskich, ani greckich. Zamiast tego będziemy się raczyć sałatkami w płynie, które będą zawierać odrobinę procentów. Czas opowiedzieć o jednym z coraz bardziej popularnych trendów w świecie koktajli alkoholowych- o drinkach robionych z dodatkiem warzyw.

„Do krwi ostatniej kropli z żył”

Z pośród koktajli z dodatkiem składników warzywnych wyróżnia się zdecydowanie Krwawa Mary. W latach 50. ubiegłego wieku drink ten zyskał popularność, której nie stracił po dziś dzień. Wszyscy wiedzą, że wódka z dodatkiem soku pomidorowego ma na imię tak samo, jak autorka Roty. Co więksi smakosze do swoich „krwawych” dodają seler naciowy ze względu na jego aromat. Na tym koniec.

W tym miejscu lista popularnych warzywnych drinków w zasadzie się urywa. Jest ona jak widać krótka- nie ma nawet pretendenta, który czaiłby się, żeby zastąpić lidera na pierwszym miejscu. Oliwka w klasycznym martini, to mimo wszystko owoc, przez co nie sposób uznać tego drinka za kompozycję warzywną. Komfortowy dla Krwawej Mary stan rzeczy, w którym nie ma ona godnej konkurencji może się jednak niedługo zmienić. Autorzy drinków na całym świecie coraz śmielej sobie poczynają ze składnikami, które zazwyczaj lądowały z dala od alkoholu, czyli z warzywami.

Zdrowie jest najważniejsze

Wielokrotnie słyszeliśmy o zaleceniach dietetyków, którzy radzą jeść warzywa i jarzyny. Teraz konsumpcja tych z trudem rozróżnianych rodzajów żywności nie musi się wiązać ze zjadaniem potraw wyglądających jak pokarm dla królika. Można się odprężyć, rozsiąść w fotelu i spokojnie wysączyć drinka np. z dodatkiem rukoli i ogórka. Zielono Mi to koktajl robiony z wódki o aromacie rumiankowym, soku z limety, soku z ogórków i syropu o aromacie rukoli. Wspomniany syrop robi się w ten sposób, że miksuje się rokiettę siewną (tak bywa nazywana rukola) ze zwykłym syropem i odsącza się zawiesinę. Ci, którzy lubią nieco pikanterii mogą do Zielono Mi dodać odrobinę jalapeno.

Warto wspomnieć o jeszcze jednym koktajlu, który bazuje na połączeniu rokietty siewnej i ogórka. Zielenina robiona jest z zagniecionej rukoli, cytryny, zwykłego syropu i wódki o aromacie ogórkowym (owszem, mądrzy ludzie wymyślili już coś takiego). Popularny składnik surówek jakim jest seler naciowy również doczekał się koktajlu na swojej bazie.

Na wczasach

40 ml ginu typu dry
15 ml świeżo wyciskanego soku z limonki
15 ml syropu cukrowego
20 ml klarownego soku z selera naciowego
kilka listków świeżej mięty do dekoracji

Smaki średniowiecza

Wytrawnym jaroszom z pewnością przypadnie do gustu jarzynowa margarita. W jej skład oprócz białej tequili wchodzi również sok z limonki, nektar z agawy, imbir i uwaga – sok z jarmużu. Jarmuż to już niemal całkiem zapomniany rodzaj kapusty. Odmiana ta nie zawsze jednak stanowiła kulinarną ciekawostkę – w odległej przeszłości była doskonale znana szerokim rzeszom. Do końca wieków średnich to rzadko obecnie jedzone warzywo było istotnym składnikiem diety większości mieszkańców Europy. Dlatego też wypicie rzeczonej jarzynowej margarity może dać nam wyobrażenie o smakach z czasów, gdy sól była na wagę złota. Skoro już o tym mowa to nie zapomnijcie oprószyć krawędzi szklaneczki odrobiną soli- nie będzie to słono kosztować, a nada margaricie charakteru. Jeśli w warzywniaku akurat nie będzie jarmużu można zawsze sięgnąć po szpinak z zamiarem zrobienia innego jarzynowego koktajlu. Popeye to drink, który pewnie ze smakiem wypiłby słynny kreskówkowy marynarz. Oprócz wspomnianego szpinaku, do jego zrobienia potrzebne będą ogórki, ocet jabłkowy i wódka o limetowym aromacie.

Dietetyk mi niestraszny

Współcześni autorzy drinków lubią eksperymentować. W ich kompozycjach oprócz wspomnianych powyżej jarzyn znaleźć można np. sok z marchwi, rabarbar, a nawet buraka. W niektórych restauracjach można z niemal czystym sumieniem zamówić warzywnego drinka zamiast sałatki. Także nie należy się już więcej obawiać spotkań z dietetykiem. Spożywanie jarzyn zyskało nowe oblicze i może być całkiem przyjemne. Walka o miejsce na podium za Krwawą Mary trwa.

Arek Faruk
Arek Faruk
Barman z wieloletnim doświadczeniem. W wolnym czasie lubi pisać, nie tylko o alkoholach, ale o nich najprzyjemniej się pisze.

Obserwuj nas:

10,132FaniLubię
10,439ObserwującyObserwuj
112,000SubskrybującySubskrybuj

Najnowsze:

Niewinni czarodzieje 2.0 Powiśle – recenzja

Właściwie to długo nie wiedziałem, jak ugryźć ten temat; do recenzji zabierałem się jak pies do jeża sądząc, że po pierwszym wielkim...

Kwiaty jadalne, jakie wybrać i jak wykorzystać?

Kwiaty jadalne nie od wczoraj spotkać można na naszych stołach i to nie tylko w wazonach. Zazwyczaj kwiaty traktujemy jako ozdobę, a...

Elixir – recenzja

Właściwie to nie mogłem doczekać się, żeby podzielić się moimi wrażeniami z pobytu w bydgoskim Elixirze. Musiał jednak odstać swoje w kolejce...

Parter Whisky Vodka Cocktail Bar – recenzja

Bardzo lubię Toruń, swojego czasu dość często tu wpadałem, ale było to dawno temu, w czasach kiedy alkoholu jeszcze nie traktowałem bardzo...