Strona główna Autorzy Posty przez Patryk Le Nart

Patryk Le Nart

Patryk Le Nart
74 POSTY 0 KOMENTARZE
Dyrektor i założyciel Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów, właściciel Bar Catering i portalu koktajlowego MojBar.pl. Posiada wykształcenie kierunkowe zdobyte w USA i wieloletnie doświadczenie zawodowe w najlepszych lokalach Nowego Jorku. Współtwórca oraz sędzia techniczny konkursów barmańskich w stylu klasycznym i flair. Od lat występuje w roli eksperta, konsultanta, konferansjera. Miłośnik barmaństwa na najwyższym poziomie, znawca wykwintnych alkoholi i właściciel największej w Polsce ich kolekcji.

Victoria Lounge – recenzja

Zgodnie z moją dewizą, w ogóle nie powinienem zasiąść przy barze w Victoria Lounge. Sprawa jest prosta: jeżeli łazienka nie do końca jest zadbana, to prawdopodobnie przekłada się to na czystość baru. Jednak w tym wypadku chodzi o bar hotelowy, a łazienka nie przynależy wyłącznie do tegoż baru i korzysta z niej znacznie więcej Gości, niż tylko ci barowi. Prawdopodobnie, co jest regułą w polityce każdego hotelu, personel nie ma dostępu do toalet przeznaczonych dla Gości i w związku z tym nie powinien ponosić odpowiedzialności za jej wygląd i czystość. Ktokolwiek z hotelu odpowiada za stan łazienek, powinien schować głowę w… pisuar – ten jeden, na cztery dostępne, który jeszcze działał.

Moscow Mule, czyli Moskiewski Muł

Naprawdę nie wiem, co kierowało twórcami koktajlu aby nazwać go tym imieniem. Ten drink nie jest „za-mulający”, wręcz przeciwnie - jest rześki, ostry i daje fajnego kopa. Do tego jeszcze jest tak prosty w przygotowaniu, że dziw jak przez wiele lat był wykluczony z grona klasyków. Na szczęście powraca i to w wielkim stylu. Jak to jednak bywa z genialnymi wynalazkami, tworzone są przez przypadek, z Moscow Mule nie było inaczej.

Konstrukcja aromatyczna koktajlu

Poprawna konstrukcja aromatyczna koktajlu powinna opierać się na trzech filarach: baza, perfumy oraz masa. Choć mamy trzy filary, nie oznacza to, iż każdy koktajl powinien mieć trzy składniki. Niektóre składniki przejmują funkcję dwóch filarów, albo na konkretny filar składa się więcej niż jeden składnik.

Kita Koguta – recenzja

To było jakieś pięć lat temu, kiedy z zapartym tchem słuchałem zdań wypowiadanych w tempie karabinu maszynowego. Nigdy wcześniej nie słuchałem nikogo, kto z taką pasją mówiłby o swoim nowym projekcie. Byłem szczęściarzem, którego obdarzono zaufaniem i który mógł, jako jeden z pierwszych, poznać nie tylko koncept, ale i przyszłą nazwę lokalu, która brzmi… „Kita Koguta”. 

Drinki na Halloween

Halloween przed nami, tak więc szykujemy oryginalne przebrania i ruszamy na łowy by wyrwać garść cukierków lub skosztować wyjątkowych drinków. Niestety dla większości twórców halloweenowych kompozycji koktajlowych ten wieczór musi wyróżniać się swoją... obrzydliwością. Tak więc napotkamy na swojej drodze drinki wzdrygające nas swoim wyglądem, w kolorach od zielono-błotnych po szaro-bure. W smakach przypominających najgorsze fasolki Bertiego Bottsa rodem z Harrego Pottera. Ostre lub mdłe, wykrzywiające kwasem lub ulepkowato słodkie. Jednym słowem… fatalne.

THE ROOTS Cocktail Bar & more – recenzja

The Roots nie jest barem, mimo iż na półkach poustawiane są setki butelek. Nie jest też gastrobarem, mimo iż serwowane są tu wykwintne przekąski. Nie jest również barem muzycznym, mimo iż często wybrzmiewa tu muzyka na żywo. The Roots… jest najbardziej klasycznym w swojej istocie Cocktail Barem, w którym każdy miłośnik barmaństwa odnajdzie to, co przez 200 lat tworzyło tą kulturę na świecie.

Konsument koktajlu

Sukcesem w każdej dziedzinie jest zrozumienie potrzeb odbiorcy; nie inaczej jest z tworzeniem koktajli, gdzie dobra obserwacja stanowi podstawę odpowiednio dobranego drinka. Preferencje alkoholowe różnią się przecież w zależności od kultury kraju, wieku oraz płci konsumenta. 

Jak pić rum?

Wódka na święta, whisky dla szpanu, tequila gdy dzieci poza domem, a rum....? No właśnie, dlaczego rum na rynkach światowych święci triumfy, a w Polsce traktowany jest po macoszemu? Może dlatego, że się na nim nie znamy; a może po prostu się go boimy?

Buszujący w zbożu, czyli test żytnich whiskey. Porównujemy Whiskey Rye od...

Żytnia whiskey po latach ciszy wraca na salony i to z mocnym przytupem. Prawo stanowe w USA określa istnienie bardzo wielu odmian whiskey. Wśród nich oczywiście pierwsze skrzypce gra Bourbon – jako najszersza z kategorii, Tennessee Whiskey z numerem jeden na świecie – czyli Jack Daniel’s i w końcu żytnia (Rye Whiskey). 

Picie po studencku, czyli jak się napić za piątaka

Wybory wyborami, a wybrać trzeba - czyli rozterki studenta z piątakiem w kieszeni. Jak wiemy życie studenta nie jest łatwe, a właściwie składa się z samych rozterek. Czy się bawić, czy się uczyć, pójść na wykłady czy odespać i wstać świeżym, gotowym do nauki? Czy w końcu zjeść lepiej czy wypić dobrze? Ponieważ student nie kaktus - napić się musi, przeprowadziliśmy badanie co takiego może wybrać w sklepie alkoholowym biedny student potrząsający w kieszeni moniakami o wartości 5 pln.

Pisco z Chile czy z Peru – co to jest i...

Przede wszystkim na początku należy się cieszyć z tego, że w ogóle… Pisco, a skąd, to już mniej ważne. Oczywiście przyjaciele z Peru i Chile mogą poczuć się urażeni moją abnegacją, jednak to ja czuję się urażony tym, iż tak wyjątkowy produkt jak Pisco, z tak bogatą historią nie był dotąd wystarczająco popularyzowany na rynku polskim. Mimo iż w Polsce nie brak amatorów dobrych trunków czy też utalentowanych barmanów, to byliśmy dość długo traktowani po macoszemu. Na szczęście wygląda na to, iż ciemny okres Pisco w Polsce powoli się rozjaśnia i takie marki jak Capel, Alto del Carmen czy Barsol, nie będą jedynymi z Chile i Peru stojącymi na sklepowych i barowych półkach.

3 przepisy na drinki, który każdy barman powinien znać

Mam takie trzy drinki dzięki którym jestem w stanie stwierdzić czy osoba stojąca przede mną i dumnie nazywająca siebie barmanem ma pojecie o tym...

Co ma śrubokręt do wiatraka

Apeluję do wszystkich rycerzy, aby powstrzymali się od dosłownego przekładu nazw drinków i zanim po raz kolejny obdarzą nas swoimi heretyckimi wizjami, sprawdzili stan swojej wiedzy.

Alkohole, drinki i potrawy

Komponowanie koktajli przeznaczonych do picia podczas konsumowania posiłków jest zjawiskiem dopiero rodzącym się na świecie, które z trudem przebija się przez wszechobecny kult łączenia...

WARMUT, ale czy wermut? – recenzja

Kręcąc „zajawkowy” film w toalecie, która, mimo iż czysta, stwarzała wrażenie kontenera znad Wisły, zaznaczyłem, iż sprawdzać będę spójność konceptu z założoną filozofią. Tak więc zacznijmy od nazwy, która jest świetna i ewidentnie sygnalizuje to, czego możemy się spodziewać wewnątrz, czyli półek zastawionych kolekcją wszelkiej maści wermutów.

Jak dobrać alkohol do posiłku?

Wiadomo, alkohole i potrawy są stworzone dla siebie. Alkohol podawany do posiłku spełnia funkcję nie mniejszą niż sól czy pieprz. Udane połączenie potrawy i...

Pixel Cocktails & Fun – recenzja

Każdy kiedyś „łapie doła”. Najlepszym lekarstwem (wśród tych legalnych) jest wtedy pójść na zakupy, nażreć się niezdrowego „porn fooda” lub pójść do… Pixela. Niestety, nie każdemu po drodze do Gdańska. Jednak dla tych, którzy rezydują w Trójmieście nie ma chyba lepszego lekarstwa na nachodzącą nas od czasu do czasu chandrę.

Spritz, spritzer, szprycer – jaki i gdzie najlepiej

Mimo iż najbardziej kojarzony obecnie z Aperol Spritz, szprycer nie jest jednym konkretnym drinkiem tylko kategorią drinków, w których główną rolę odgrywa wino. 

The Rainbow Room & Dale DeGroff – recenzja

Czy to tylko mnie spotyka? Mam pecha, a może zbyt wygórowane oczekiwania? Ciekawe, co by na to powiedział Dale DeGroff?

Flisak ’76 – recenzja

Jeżeli w Trójmieście jest miejsce, które koktajlowy aficionado powinien odwiedzić, to na pewno tym miejscem jest Flisak 76. Miejsce nie tak oczywiste do znalezienia, choć w samym centrum gdańskiej starówki – skryte w małej uliczce z dala od głównego, hałaśliwego ciągu komunikacji turystycznej i posiadające niespotykany klimat, który trudno jest przekazać samymi słowami. 

Si Ristorante & Cocktail Bar – recenzja

Jakim trzeba być bezmyślnym baranem, lekceważącym nie tylko Gości ale i zainwestowane pomysły, czas i pieniądze właścicieli. Jak bardzo pozbawionym rozsądku trzeba być, żeby nie wiedzieć, iż jedno nieprzemyślane działanie może wpłynąć negatywnie na cały lokal i wszystkich tam pracujących. Jak można  nie wiedzieć, iż w przeszklonej lodówce barowej nie trzyma się surowej piersi z indyka!!!