Kręcę się trochę po mieście i staram się być na bieżąco z nowo powstałymi barami. Często też dostaję od Was informację o nowych konceptach. Jednak tym razem o tym lokalu dowiedziałem się z zagranicznego przewodnika, w którym typowany jest on jako jedno z najlepszych koktajlowych miejsc w Warszawie. Nie, nie chodzi tu o “flagusy” stolicy takie jak Kita Koguta, The Roots czy Charlie, ale o … Klar.

Do miejsc zlokalizowanych w turystycznych częściach miast podchodzę bardzo sceptycznie. Z doświadczenia wiem, iż są to lokale drogie, nastawione na jednorazowego klienta (specjalnie nie użyłem tu słowa Gość). Nie bywam więc w lokalach na warszawskiej Starówce, lecz tym razem ciekawość wzięła górę. Oględziny zacząłem jak zawsze od wizytówki czyli toalety, która, podobnie jak całe to miejsce, jest mikroskopijnych rozmiarów. Mimo pozorów, trudno utrzymać w czystości klitkę o wymiarach mniejszych niż 1/1, gdzie czuć się można jak słoń w składzie … fajansu – gospodarzom jednak się to udało, niestety ze skutkiem śmiertelnym dla lustra.

Sam bar jest bardzo klimatyczny, w dużej mierze dzięki architekturze budynku, a po części dzięki bardzo subtelnemu wystrojowi, gdzie znaczącą rolę odgrywają oczywiście butelki i wszelkiego rodzaju barmańskie gadżety. Powiedzmy, że stojąca na barze doniczka z uschniętą miętą była prawie niezauważalna – mały, łatwy do naprawienia minusik. Kilka miejsc siedzących przy barze i tych dookoła stołów pod ścianą może pomieścić raptem kilkanaście osób, co powoduje, że bar cały czas wydaje się być pełny i tętnić życiem. Piętą Achillesową polskich barów, a zwłaszcza tych w dzielnicach turystycznych, jest jakość serwisu. Ponieważ mam na tym punkcie pewnego rodzaju obsesję i wysokie wymagania , od razu zwróciłem uwagę na jakość obsługi i miło byłem zaskoczony jej wysokim standardem i bardzo przyjacielską atmosferą panującą w lokalu. Natychmiast po przekroczeniu progu powitany zostałem promiennym uśmiechem 🙂

Ponieważ lubię patrzeć na fachowe ruchy profesjonalistów, zająłem miejsce przy barze i z podziwem obserwowałem sposób przygotowywania mojej Margarity. Zasada, którą kiedyś wpajał mi mój pierwszy mentor: “receptury koktajlu tylko pokazują ci szkic, ty masz domalować resztę”, znana była również mojemu gospodarzowi. Proporcje składników wykorzystanych podczas tworzenia mojej Margarity były odległe tak od moich, jak i od tych klasycznych; 60 ml tequili, 30 ml likieru pomarańczowego, 60 ml soku z limonki i 10 ml syropu cukrowego zrobiły jednak świetną robotę! Gdyby nie miałka sól dookoła rantu, której nadmiar musiałem usunąć, ten meksykański medykament byłby niemal perfekcyjny. Zachęcony wysoką jakością klasyka, poprosiłem o kartę koktajli, z której wybrałem Apple Pie – własną propozycję lokalu. Cóż, gdyby nie nazwa koktajlu to raczej nie odnalazłbym tam aromatu jabłek, a już na pewno pieczonych. Dodatkowo, koktajl sprawiał wrażenie niedokończonego – brakowało mu głębi aromatów i dłuższego finiszu. Niestety, podobne odczucia miałem również przy kolejnym zamówionym z karty. Nie chcąc psuć sobie miłego wrażenia, jakie pozostawiła Margarita, odpuściłem sobie dalsze testowanie koktajli i przeniosłem swoją uwagę na własnej roboty nalewki, z których lokal jest sławny. Duży wybór udanych syropków na pewno przypadnie do gustu tym, którzy szukają nowych doznań smakowych. Ja, podobnie jak obecni w lokalu goście z Hiszpanii, zakochałem się w nalewce z truskawek i werbeny.

Ogólne wrażenie baru było bardzo pozytywne, a miła i fachowa obsługa, mówiąca płynnie po angielsku, zrekompensowała pewne niedociągnięcia. Nie do końca dopracowane koktajle własne – to moja subiektywna opinia – w cenach turystycznych raczej nie przyciągają. Natomiast magnesem jest klimat i doskonałe nalewki, które można testować godzinami, a ich ceny są dość przystępne. Jeżeli kiedykolwiek będziecie przewodnikami waszych, także zagranicznych, gości, to Klar jest na pewno miejscem wartym odwiedzenia w drodze powrotnej ze spaceru po Starówce. Bawcie się dobrze.

KLAR COCKTAIL BAR
ul. Krakowskie Przedmieście 41
tel: 889 699 499
Otwarte od 11:00 do 02:00.
Można siedzieć na zewnątrz.

Dyrektor i założyciel Międzynarodowej Szkoły Barmanów i Sommelierów, właściciel Bar Catering i portalu koktajlowego MojBar.pl. Posiada wykształcenie kierunkowe zdobyte w USA i wieloletnie doświadczenie zawodowe w najlepszych lokalach Nowego Jorku. Współtwórca oraz sędzia techniczny konkursów barmańskich w stylu klasycznym i flair. Od lat występuje w roli eksperta, konsultanta, konferansjera. Miłośnik barmaństwa na najwyższym poziomie, znawca wykwintnych alkoholi i właściciel największej w Polsce ich kolekcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here