Kopiowanie jest ponoć najwyższą formą komplementu dla twórców oryginału, pozostawia jednak niesmak u tych, którzy tę kopię zdemaskowali. Odwiedzając coraz większą liczbę cocktail barów, stwierdzam, iż tego typu praktyki są coraz rzadszym zjawiskiem, przynajmniej w stolicy. Ostatnio zabawiłem dłuższą chwilę w lokalu, którego nie mógł bym porównać do jakiegokolwiek z wcześniej odwiedzonych w kraju.

Charlie jest chyba unikatem samym w sobie, gdyż zajmuje całe piętro w przedwojennej kamienicy. Kilka sal, włączając tę z pokaźnych rozmiarów barem, urządzonych jest w stylu Art Deco. Przywiązanie do detali można zauważyć nawet we wzorcowo czystych łazienkach. Oferta baru jest bardzo szeroka, zarówno pod względem asortymentu alkoholi, jak i koktajli. Karta jest bardzo zróżnicowana, ale spójna z charakterem miejsca. Ceny koktajli od 27 do 46 pln, co stawia Charlie na dość ekskluzywnej półce. Z klasyków, polecam Gimlet z własnej roboty kordiałem limonkowym, który nawet przyćmił prawie idealną dla mnie Margaritę. Czymś unikalnym jest dodatkowe sekretne „subconscious” menu, stworzone wspólnie z perfumerią Mo61. Zawarte w nim koktajle nie są banalne i oczywiste, lecz wymagają od Gości otwartości na nowe doznania organoleptyczne. Barmani nie zdradzają składu koktajli; dla bezpieczeństwa tylko pytają o ewentualne alergie. Niestety powyższe menu nie jest dostępne dla odwiedzających w weekendy. Cena każdego koktajlu to 38 pln.

Za barem czołówka warszawskiego barmaństwa, znająca się nie tylko na koktajlach, ale i na tworzeniu niepowtarzalnej atmosfery. Gościnność jest tutaj na najwyższym poziomie. Nie ma możliwości, abyśmy odeszli od baru nieusatysfakcjonowani. Każdy koktajl, który nam nie przypadnie do gustu, z miejsca jest modyfikowany tak, aby nas zadowolić.

Jeżeli chcecie w spokojnej i cichej atmosferze samemu ocenić jakość koktajli, polecam pojawić się przy barze wcześniej niż o 22:00. Późnym wieczorem muzyka na żywo przyciąga rzesze, a miejsce przekształca się w bardziej klubowe z odpowiednią selekcją Gości przy wejściu. W weekendy swobodnie można bawić się aż do 3 rano.

Charlie dobrze nadaje się wieczorem na randkę i popróbowanie specjałów barowych. W nocy zaś jest dobrym miejscem aby pobawić się w większym towarzystwie. Zalecana jest wcześniejsza rezerwacja. Niewątpliwą zaletą dla niektórych jest dobrze wentylowana palarnia z osobnym barem. Minusem, zbyt duży półmrok w głównej części barowej, utrudniający czytanie karty menu (wydrukowanej niestety tylko w języku angielskim). Kilka palm, lub innych sporych roślin doniczkowych, ustawionych w zaułkach lokalu na pewno ociepliłoby wnętrze i stworzyło bardziej przytulną atmosferę.

Mam nadzieję, że Charlie utrzyma najwyższej jakości standardy. Tego typu lokale z dość wysokimi cenami i selekcją, a do tego funkcjonujące w nocy, są bardzo narażone na zmianę opinii wśród odbiorców, którzy są wyczuleni na wszelkiego rodzaju wahania w funkcjonowaniu. Jeżeli lokal pozostanie „w formie” to na pewno odwiedzę go jeszcze nieraz.

CHARLIE BAR
ul. Mokotowska 39, Warszawa
Godziny otwarcia:
– wtorek, środa, czwartek: 19:00 – 02:00
– piątek, sobota: 19:00 – 03:00
tel: 664 066 004