Zmorą większości z nas są imprezy pracownicze i kolacje biznesowe, gdyż jest to choć mniej formalne, ale jednak spotkanie w gronie osób, przed którymi nie tylko chcemy, lecz wręcz musimy wypaść poprawnie. Spotkaniom tym zazwyczaj towarzyszy alkohol i odwieczne pytanie: „co pić, żeby nie wypaść negatywnie i nie stracić w oczach towarzyszących nam osób, a szczególnie tych wyżej hierarchią?” Ponadto, nie chcemy, by alkohol za szybko trafił nam do głowy. Nie chcielibyśmy też wypaść na bacznie wszystkich obserwującego abstynenta. W końcu wszystkim znane jest powiedzenie: „Kto nie pije ten kabluje”. Zatem, co i jak?

1. Staraj się pić to, co zamawia szef, albo inna osoba na świeczniku, nawet, jeżeli jest to anyżówka lub inny nie do końca „nasz” smak. Jest to zawsze mile widziane, o ile oczywiście szef nie zamówił Jack Daniel’s Sinatra Sellect za kilka stówek.

2. Wybieraj koktajle na czystej wódce. Wszelkie kolorowe trunki wpływają na jakość twojego oddechu i zamiast skracać dystans, znacznie mogą go powiększyć.

3. Pij zawsze koktajle serwowane na lodzie. Nie trzymasz pustej szklanki, zawsze masz wytłumaczenie, że coś jest na dnie, nawet jeżeli jest to tylko woda z rozpuszczonego lodu.

4. Pij koktajle z dużą ilością „wypełniacza” (sok, woda itp.) Już na wejściu rozcieńczasz spożywany alkohol. Pamiętaj jednak, że napoje gazowane przyspieszają wchłanianie alkoholu.

5. Picie przez rurkę odbiera powagi, podobnie jak parasolka wchodząca w oko, czy egzotyczna sałatka owocowa nazywana czasem dekoracją. Jeśli nie chcesz wypaść śmiesznie, pozbądź się ich jak najszybciej lub zaznacz podczas zamawiania niechęć do nich.

6. Nie zamawiaj koktajli egzotycznych, bo wyglądają infantylnie, a także nie daj się namówić na picie shotów rodem z najtańszej tancbudy, bo to pierwszy krok do tańczenia na blacie baru, ku uciesze jednych i złośliwej krytyce innych – w obu przypadkach na Twoją niekorzyść.

7. Zawsze trzymaj koktajl w lewej ręce, prawa jest do witania i powinna być sucha 😉